socialproof Zgłoś case study

Case studiesTeczka nr 019

Kary UOKiK dla celebrytów za nieoznaczone reklamy: analiza decyzji

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów od 2022 r. karze znanych twórców – najpierw za ignorowanie pytań urzędu, potem za nieoznaczone reklamy. Najwyższe kary dostali Małgorzata Rozenek-Majdan, Dorota Rabczewska i Filip Chajzer. Analizujemy, za co ich ukarano, jak liczono kwoty i jakie argumenty obrony nie przekonały urzędu.

Autor: Redakcja Social ProofOpublikowano: Aktualizacja: 7 min czytania

Decyzje UOKiK

Teczka nr 019, Platformy i media

Wynik przed i po
WskaźnikPrzedPo
Łączne kary UOKiK dla firm trojga celebrytów za kryptoreklamę—492 685 zł

Decyzje ogłoszone w marcu 2025 r.; w chwili wydania nieprawomocne

W skrócie

  • Na początku marca 2025 r. UOKiK ogłosił kary dla firm trojga celebrytów: Małgorzaty Rozenek-Majdan (220 267 zł), Doroty Rabczewskiej (191 523 zł) i Filipa Chajzera (80 895 zł) – łącznie 492 685 zł.
  • Urząd zakwestionował oznaczanie płatnych postów samą nazwą marki, mało widocznym #współpraca, hasztagami na końcu opisu i dopisywaniem oznaczeń po publikacji.
  • Wcześniej, w czerwcu 2022 r., sześcioro influencerów, m.in. Kruszwil, Maffashion i Marcin Dubiel, dostało łącznie 139 000 zł kar za brak współpracy z urzędem.
  • Przy ustalaniu kar urząd brał pod uwagę czas trwania praktyki, zasięg twórcy i wpływ na odbiorców, a maksymalna kara wynosi 10% obrotu.
  • Decyzje z 2025 r. w chwili ogłoszenia nie były prawomocne – twórcy mogli odwołać się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Spis treści
  1. Trzy etapy egzekwowania: od pytań do kar
  2. Etap pierwszy: kary za ignorowanie urzędu
  3. Etap drugi: co zakwestionowano u Rozenek-Majdan, Rabczewskiej i Chajzera
  4. Jak UOKiK liczył kary
  5. Argumenty obrony, które nie przekonały urzędu
  6. Dlaczego oznaczenie ma takie znaczenie dla odbiorcy
  7. Co te decyzje oznaczają dla marek
  8. Checklista dla twórcy i marki po decyzjach UOKiK
  9. Najczęstsze pytania

Kary UOKiK dla influencerów za nieoznaczone reklamy sięgnęły w 2025 r. prawie pół miliona złotych: 220 267 zł dla firmy Małgorzaty Rozenek-Majdan, 191 523 zł dla firmy Doroty Rabczewskiej i 80 895 zł dla firmy Filipa Chajzera. Urząd zakwestionował oznaczanie płatnych postów samą nazwą marki, ukrytym #współpraca lub hasztagami na końcu opisu.

Trzy etapy egzekwowania: od pytań do kar

Działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wobec twórców internetowych rozwijały się stopniowo. Urząd zajął się rynkiem influencer marketingu we wrześniu 2021 r., a kolejne decyzje dotyczyły coraz poważniejszych zarzutów.

Data Kogo dotyczyło Za co Kwoty
czerwiec 2022 r. sześcioro influencerów, m.in. Kruszwil, Maffashion, Marcin Dubiel brak współpracy z urzędem łącznie 139 000 zł
luty 2023 r. Filip Chajzer, Dorota Rabczewska, Małgorzata Rozenek-Majdan zarzuty kryptoreklamy –
sierpień 2023 r. Olimp Laboratories i troje influencerów fitness kryptoreklama, wytyczne reklamodawcy ponad 5 mln zł dla spółki, ponad 40 tys. zł dla twórców
marzec 2025 r. firmy Rozenek-Majdan, Rabczewskiej i Chajzera kryptoreklama łącznie 492 685 zł

Sprawę Olimp Laboratories, w której po raz pierwszy ukarano jednocześnie reklamodawcę i twórców, omawiamy w osobnej teczce o kryptoreklamie suplementów i karze 5 mln zł. Tu skupiamy się na decyzjach dotyczących znanych osób.

Etap pierwszy: kary za ignorowanie urzędu

W czerwcu 2022 r. UOKiK wydał sześć decyzji wobec twórców, którzy nie współpracowali z urzędem w postępowaniu wyjaśniającym. Część nie odpowiadała na pytania, część unikała przekazania dokumentów, niektórzy nie odbierali korespondencji. Komunikat urzędu nosił tytuł „#współpraca? Szkoda, że nie z Urzędem”.

Influencer Kara
Kruszwil (Marek Kruszel) 50 000 zł
Maffashion (Julia Kuczyńska) 30 000 zł
Marcin Dubiel 25 000 zł
Paweł Malinowski 20 000 zł
Marcin Malczyński 10 000 zł
Marley (Marlena Sojka) 4000 zł

Te kary nie dotyczyły samej kryptoreklamy, tylko obowiązku udzielania informacji. Przepisy przewidują za jego naruszenie kary sięgające nawet równowartości 50 mln euro, więc nałożone kwoty były łagodne. Sygnał dla rynku był jednak jasny: twórca, który prowadzi działalność zarobkową, jest dla urzędu przedsiębiorcą i musi odpowiadać na jego pytania.

Etap drugi: co zakwestionowano u Rozenek-Majdan, Rabczewskiej i Chajzera

Zarzuty ogłoszono w lutym 2023 r., decyzje – na początku marca 2025 r. Kary nałożono na firmy, przez które celebryci prowadzili działalność. Troje twórców współpracowało z markami z bardzo różnych branż – od chemii gospodarczej i kosmetyków, przez suplementy i odzież sportową, po turystykę i motoryzację – więc wnioski z tych decyzji dotyczą praktycznie każdego sektora, który korzysta z rekomendacji znanych osób.

Osoba (ukarany podmiot) Przykładowe marki Zakwestionowana praktyka Kara
Małgorzata Rozenek-Majdan (jej spółka) Henkel Polska, Noyo Pharm, Oceansapart, AllNutrition sama nazwa marki, mało widoczny #współpraca, promocja w odpowiedziach na pytania fanów, kody rabatowe bez informacji o wynagrodzeniu 220 267 zł
Dorota Rabczewska (Queen Records) m.in. Sodore, Activlab, Rainbow Tours sama nazwa marki lub #współpraca widoczny po rozwinięciu opisu; w części przypadków #reklama dopisywany dni po publikacji 191 523 zł
Filip Chajzer (Filip Chajzer Warsaw Media) Thai Bali Spa, New Balance, salon Skody Auto Wimar sama nazwa marki; #reklama lub #współpracareklamowa na końcu opisu; posty sponsorowane stylistycznie jak prywatne 80 895 zł

Najwyższa kara dla firmy Rozenek-Majdan wynikała m.in. ze skali – promowała kilkadziesiąt podmiotów. Urząd zwrócił uwagę na formy szczególnie mylące: przedstawianie opłaconych produktów jako osobistego wyboru, ukrywanie promocji w odpowiedziach na pytania obserwujących oraz udostępnianie kodów rabatowych bez informacji, że twórczyni otrzymuje za to wynagrodzenie lub procent od sprzedaży. Jednocześnie odnotowano, że jeszcze przed decyzją poprawiła sposób oznaczania.

Jak UOKiK liczył kary

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podał wprost, jakie czynniki wpływały na wysokość kar: „Uwzględniliśmy długotrwałość i zasięg działań, a także ich wpływ na odbiorców”. Do tego dochodzi górna granica wynikająca z przepisów – 10% obrotu ukaranej firmy z roku poprzedzającego decyzję.

W praktyce oznacza to trzy zależności:

  • Zasięg zwiększa karę. Celebryta z milionami obserwujących wpływa na znacznie więcej decyzji zakupowych niż twórca niszowy.
  • Czas trwania zwiększa karę. Lata nieoznaczonych współprac ważą więcej niż pojedyncze potknięcie.
  • Poprawa przed decyzją łagodzi. Zmiana praktyki w trakcie postępowania była odnotowywana na korzyść twórcy, choć nie zwalniała z odpowiedzialności.

Przykład obliczeniowy (ilustracja, nie dane z decyzji): firma twórcy z rocznym obrotem 2 mln zł może dostać maksymalnie 200 000 zł kary. Kwoty z 2025 r. pokazują, że przy największych kontach urząd nie poprzestaje na symbolicznych sumach. Ponieważ obroty wielu twórców rosną wraz ze sprzedażą własnych marek i kodów afiliacyjnych, rośnie też potencjalna stawka.

Dlaczego karano firmy, a nie osoby prywatne? Celebryci rozliczali współprace przez własne spółki lub działalności gospodarcze, a przepisy o ochronie konsumentów dotyczą przedsiębiorców. Twórca, który zarabia na reklamie, jest więc dla urzędu przedsiębiorcą – niezależnie od tego, czy postrzega siebie jako artystę, dziennikarza czy osobę prywatną dzielącą się opiniami.

Szef urzędu podsumował decyzje zdaniem, które dobrze oddaje jego stanowisko: twórcy, którzy nie oznaczają treści sponsorowanych w sposób jednoznaczny, czytelny i zrozumiały, działają nieuczciwie.

Argumenty obrony, które nie przekonały urzędu

Z opisów spraw da się wyczytać kilka typowych linii obrony – i powody, dla których nie zadziałały.

  1. „Fani wiedzą, z kim współpracuję”. Taki argument podnosiła Dorota Rabczewska. Urząd ocenia jednak, czy przeciętny odbiorca konkretnego posta rozpozna reklamę, a nie czy zrobią to najwierniejsi obserwujący.
  2. „Oznaczenie było, tylko na końcu”. Hasztag widoczny dopiero po rozwinięciu opisu lub ukryty wśród innych nie spełnia wymogu czytelności.
  3. „Dodałam #reklama później”. Oznaczenie dopisane po kilku dniach nie chroni odbiorców, którzy zobaczyli post wcześniej – a to zwykle większość wyświetleń.
  4. „To tylko kod rabatowy”. Kod, od którego twórca dostaje prowizję, jest elementem płatnej współpracy, nie przysługą dla fanów.
  5. „#współpraca to wystarczająca informacja”. Słowo „współpraca” nie mówi jednoznacznie, że chodzi o reklamę i że twórca dostał za nią wynagrodzenie.

Zasady prawidłowego oznaczania – z przykładami dla postów, relacji, prezentów i autopromocji – opisujemy w artykule o oznaczaniu współpracy z influencerem.

Dlaczego oznaczenie ma takie znaczenie dla odbiorcy

Obserwujący traktują rekomendację znanej osoby inaczej niż reklamę w przerwie filmu. Widzą twórcę w codziennych sytuacjach, znają jego styl życia i ufają, że poleca rzeczy, których naprawdę używa. Ta relacja łączy efekt autorytetu z poczuciem bliskości – i to ona sprawia, że rekomendacje celebrytów sprzedają.

Kiedy płatna promocja wygląda jak prywatny wybór, odbiorca nie ma powodu, by ją zważyć tak, jak waży reklamę. Nie porównuje ofert, nie szuka niezależnych opinii, nie zakłada, że polecający może mieć interes. Oznaczenie nie odbiera rekomendacji siły – wielu odbiorców akceptuje fakt, że twórcy zarabiają na współpracach – ale pozwala podjąć decyzję ze świadomością, kto i dlaczego coś poleca. Z tego powodu urząd ocenia oznaczenia z perspektywy przeciętnego odbiorcy, a nie najwierniejszego fana.

Co te decyzje oznaczają dla marek

Kary nałożono na firmy twórców, ale marki nie powinny traktować ich jako problemu wyłącznie po drugiej stronie umowy. Sprawa Olimp Laboratories pokazała, że reklamodawca, który toleruje lub zaleca niejasne oznaczenia, może zapłacić znacznie więcej niż twórca.

Decyzje mają też wymiar wizerunkowy. Marka, której nazwa pojawia się w komunikacie urzędu o kryptoreklamie, traci część korzyści, dla których sięgnęła po znaną twarz. O tym, kiedy rekomendacja celebryty pomaga, a kiedy szkodzi, piszemy w tekście o rekomendacjach celebrytów, a scenariusz działania na wypadek kłopotów twórcy opisuje artykuł o kryzysie wizerunkowym ambasadora.

Kierunek regulacji jest jednoznaczny. Unia Europejska przygotowuje przepisy, które mają m.in. doprecyzować obowiązki twórców i marek w marketingu internetowym – omawiamy je w artykule o Digital Fairness Act. Trendy i stawki na polskim rynku opisuje przegląd influencer marketingu w 2026 roku.

Checklista dla twórcy i marki po decyzjach UOKiK

  1. Oznaczaj każdą płatną współpracę jednoznacznym polskim słowem („reklama”, „materiał reklamowy”) na początku opisu, widocznym bez rozwijania.
  2. Oznaczaj każdy format osobno: post, relację, wideo, transmisję na żywo.
  3. Nie dopisuj oznaczeń po publikacji – oznaczenie ma być od pierwszej minuty.
  4. Informuj o kodach rabatowych i linkach, od których dostajesz prowizję.
  5. Odpowiadając na pytania obserwujących o produkt reklamowanej marki, przypominaj o współpracy.
  6. Odpowiadaj na pisma UOKiK w terminie – brak odpowiedzi jest odrębnym naruszeniem.
  7. Marko: wpisz obowiązki oznaczania do umowy, sprawdzaj publikacje przed rozliczeniem i weryfikuj historię współprac twórcy, korzystając m.in. z narzędzi do sprawdzania influencerów.
  8. Przy długoterminowych umowach z ambasadorem marki ustal zasady oznaczania na cały okres współpracy, a nie dla pojedynczych kampanii; dobór i warunki takiej relacji omawia tekst o ambasadorze marki.

Tekst nie jest poradą prawną i opisuje stan wiedzy na październik 2026 r. Rekomendacja znanej osoby działa jak silny dowód społeczny – i właśnie dlatego jej komercyjny charakter musi być widoczny. Inne przypadki, w których regulatorzy wyznaczali granice wykorzystywania zaufania odbiorców, zebraliśmy w przeglądzie 30 udokumentowanych badań i przypadków.

Najczęstsze pytania

Ile wyniosły kary UOKiK dla celebrytów za kryptoreklamę?

W decyzjach ogłoszonych na początku marca 2025 r. firma Małgorzaty Rozenek-Majdan dostała 220 267 zł kary, firma Doroty Rabczewskiej (Queen Records) – 191 523 zł, a firma Filipa Chajzera – 80 895 zł. Łącznie to 492 685 zł. Decyzje w chwili wydania nie były prawomocne i przysługiwało od nich odwołanie do sądu.

Dlaczego UOKiK ukarał Maffashion, Kruszwila i Dubiela?

W czerwcu 2022 r. urząd ukarał sześcioro influencerów nie za samą kryptoreklamę, lecz za brak współpracy w postępowaniu wyjaśniającym: nieodpowiadanie na pytania, nieprzekazanie dokumentów lub nieodbieranie korespondencji. Kary wyniosły od 4000 zł (Marley) do 50 000 zł (Kruszwil), łącznie 139 000 zł. Za brak współpracy przepisy przewidują nawet do równowartości 50 mln euro.

Czy hasztag #współpraca wystarczy do oznaczenia reklamy?

Według UOKiK zwykle nie. W decyzjach z 2025 r. urząd kwestionował oznaczanie postów samym #współpraca, zwłaszcza gdy był mało widoczny lub pojawiał się dopiero po rozwinięciu opisu. Oznaczenie powinno jednoznacznie mówić o reklamie, być po polsku i widoczne od razu, np. „reklama” lub „materiał reklamowy” na początku opisu.

Czy influencer może bronić się tym, że fani znają jego partnerów?

Taki argument nie przekonał urzędu. Dorota Rabczewska wskazywała, że jej odbiorcy wiedzą, z jakimi markami współpracuje, ale UOKiK ocenia, czy przeciętny odbiorca konkretnej publikacji może od razu rozpoznać reklamę. Nie każdy widz zna historię współprac twórcy, a nowi obserwujący trafiają na pojedyncze posty bez kontekstu.

Kto odpowiada za kryptoreklamę: influencer czy marka?

Obie strony. W sprawach celebrytów kary dostały firmy twórców, a w sprawie Olimp Laboratories ukarany został również reklamodawca – i to znacznie wyższą kwotą – bo jego wytyczne prowadziły do niejasnych oznaczeń. Marka powinna wymagać jednoznacznego oznaczenia w umowie, a twórca – stosować je niezależnie od instrukcji klienta.