W skrócie
- Według rekomendacji UOKiK z 2022 r. oznaczać trzeba każdą treść, za którą twórca otrzymał korzyść: pieniądze, produkty, kody rabatowe, prowizje, vouchery czy pokrycie kosztów.
- UOKiK zaleca oznaczenie dwustopniowe: narzędzie platformy (np. „Płatna współpraca”) plus własne, polskie oznaczenie na początku opisu lub na obrazie, np. „#reklama” albo „Reklama marki XYZ”.
- Oznaczenia „#ad”, „#spons”, „#współpraca”, angielskie hasztagi i formuła „materiał powstał we współpracy z…” urząd uznaje za niewystarczające.
- W 2023 r. UOKiK nałożył na Olimp Laboratories ponad 5 mln zł kary za nieoznaczone reklamy u influencerów, a w marcu 2025 r. ukarał troje znanych twórców łącznie kwotą blisko 0,5 mln zł.
- Za brak oznaczenia odpowiadają wspólnie twórca, agencja i reklamodawca, więc obowiązek oznaczania trzeba wpisać do umowy i kontrolować.
Spis treści
- Skąd się biorą zasady oznaczania współpracy z influencerem
- Kiedy trzeba oznaczać treść, a kiedy wystarczy informacja
- Jakie oznaczenia zaleca UOKiK, a których unikać
- Oznaczanie w praktyce: posty, stories, wideo i podcasty
- Kto odpowiada za brak oznaczenia: lekcje z decyzji UOKiK
- Dzieci, suplementy i inne produkty wymagające ostrożności
- Najczęstsze błędy przy oznaczaniu współpracy
- Checklista oznaczania dla marki i twórcy
- Najczęstsze pytania
Oznaczanie współpracy z influencerem polega na wyraźnym, polskojęzycznym poinformowaniu odbiorców, że treść jest reklamą, już na początku publikacji. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zaleca łączenie narzędzia platformy z własnym oznaczeniem, np. „#reklama” lub „Reklama marki XYZ”. Obowiązek dotyczy każdej korzyści – pieniędzy, produktów, kodów rabatowych – a odpowiedzialność ponoszą twórca, agencja i marka.
Skąd się biorą zasady oznaczania współpracy z influencerem
Polskie prawo nie ma osobnej „ustawy o influencerach”. Obowiązek oznaczania wynika z ogólnych przepisów: ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (UPNPR), ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. W 2022 r. Prezes UOKiK opublikował „Rekomendacje dotyczące oznaczania treści reklamowych przez influencerów w mediach społecznościowych”, które przekładają te przepisy na praktykę.
Rekomendacje nie są ustawą, ale pokazują, jak urząd ocenia publikacje w postępowaniach. Według UOKiK influencer, który stale czerpie korzyści ze swojej aktywności, działa jak przedsiębiorca – nawet bez zarejestrowanej działalności – a jego obserwujący są konsumentami. Umowa nie musi być pisemna: ustalenia w komunikatorze też są współpracą.
Konsekwencje nieoznaczonej reklamy mogą przyjść z kilku stron jednocześnie. Prezes UOKiK może nałożyć karę do 10% obrotu, nakazać zaniechanie praktyki i publikację oświadczenia na profilu. Konsument wprowadzony w błąd może dochodzić roszczeń na podstawie art. 12 UPNPR, a konkurent – na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która za czyn nieuczciwy uznaje m.in. reklamę sprawiającą wrażenie neutralnej informacji. Skargę może też rozpatrzyć Komisja Etyki Reklamy działająca przy Radzie Reklamy.
Przepisy unijne w przygotowaniu
Problem nieprzejrzystego marketingu twórców dostrzega także Unia Europejska. Komisja Europejska zapowiedziała akt o uczciwości cyfrowej, który ma objąć m.in. marketing influencerów i podział odpowiedzialności między twórców, marki, agencje i platformy. Stan prac śledzimy w artykule o Digital Fairness Act. Do czasu nowych przepisów punktem odniesienia pozostają polskie rekomendacje i decyzje UOKiK oraz ogólne zasady z artykułu o opiniach i rekomendacjach w prawie konsumenckim.
Kiedy trzeba oznaczać treść, a kiedy wystarczy informacja
Złota reguła UOKiK brzmi: w razie wątpliwości oznacz treść jako reklamę. Rekomendacje rozróżniają jednak kilka sytuacji.
| Sytuacja | Jak oznaczyć |
|---|---|
| Płatny post, stories, film, relacja | oznaczenie reklamy z nazwą marki |
| Barter, produkty, vouchery, pokrycie kosztów | oznaczenie reklamy |
| Kod rabatowy lub link z prowizją | oznaczenie reklamy, nawet bez stałego wynagrodzenia |
| Ambasador marki, kolejne publikacje | oznaczenie przy każdej publikacji |
| Pierwszy, niewielki prezent bez zobowiązań | informacja o prezencie, np. „#prezent” |
| Kolejny prezent od tej samej marki | oznaczenie reklamy |
| Produkt do testów, zwrócony po teście, bez innych korzyści | informacja, że produkt udostępniono do testu |
| Bezpłatne zaproszenie na wydarzenie bez dodatkowych korzyści | informacja o zaproszeniu |
| Własne produkty i usługi twórcy | „#autopromocja”, „#autoreklama”, „#MarkaWłasna” |
Oznaczenie jest potrzebne także wtedy, gdy marka nie miała wpływu na treść. Płatna, ale szczera recenzja wciąż jest reklamą. Granicę między materiałem redakcyjnym a reklamą w szerszym ujęciu omawia tekst wywiad czy reklama.
Jakie oznaczenia zaleca UOKiK, a których unikać
Rekomendacje podają konkretne słowa. Oznaczenie powinno być po polsku (jeśli profil prowadzony jest po polsku), jednoznaczne i najlepiej uzupełnione nazwą reklamodawcy.
Oznaczenia zalecane:
- „#reklama” lub „[reklama]”,
- „#MateriałReklamowy” lub „[materiał reklamowy]”,
- „#WspółpracaReklamowa” lub „[współpraca reklamowa]”,
- „#PostSponsorowany”, „#MateriałSponsorowany”, „#PłatnaWspółpraca”,
- wersje z marką: „Reklama marki XYZ”, „Płatna współpraca z marką XYZ”.
Oznaczenia niewystarczające lub niezalecane:
- angielskie hasztagi, np. „#advertisement”, „#collaboration”, „#commercial”,
- skróty: „#ad”, „[AD]”, „#promo”, „#spons”, „#rek”, „#autopromo”,
- wieloznaczne „#współpraca” i formuły w rodzaju „materiał powstał we współpracy z…”,
- samo oznaczenie konta marki lub nazwa produktu bez słowa „reklama”.
Liczy się też umiejscowienie. Oznaczenie ma być widoczne bez klikania „więcej” – na początku opisu albo nagrania – czytelną czcionką, w kolorze kontrastującym z tłem, nie przy krawędzi kadru i nie pod innymi elementami. UOKiK zaleca oznaczenie dwustopniowe: narzędzie platformy oraz własne oznaczenie w opisie, na obrazie lub w wypowiedzi. Samo narzędzie platformy może nie wystarczyć.
Oznaczanie w praktyce: posty, stories, wideo i podcasty
Każdy format wymaga trochę innego podejścia. Na podstawie rekomendacji można ułożyć prostą instrukcję:
- Post na Instagramie – narzędzie oznaczające płatną współpracę, „Reklama” lub „Materiał sponsorowany przez markę XYZ” na początku widocznego opisu, oznaczenie konta reklamodawcy na zdjęciu.
- Stories – narzędzie platformy plus wyraźny napis „Reklama marki XYZ” na treści. Mały napis w rogu albo sam kod rabatowy bez słowa „reklama” są niewystarczające.
- TikTok i krótkie wideo – przełącznik płatnej współpracy, a do tego oznaczenie w opisie lub kontrastowy napis na ekranie.
- YouTube – zaznaczenie „Zawiera płatną promocję”, nazwa reklamodawcy i informacja o sponsorowaniu w pierwszych linijkach opisu, najlepiej także w wypowiedzi lub na planszy; fragment sponsorowany można wyróżnić ramką.
- Podcasty i audio – informacja słowna na początku albo tuż przed fragmentem reklamowym oraz w opisie odcinka.
Dla Facebooka, platform streamingowych i innych serwisów należy stosować te same zasady w sposób dostosowany do formatu. Jeśli marka wykorzystuje treści twórcy w płatnych kampaniach z jego konta, oznaczenie jest tym bardziej potrzebne – mechanikę takich reklam opisuje tekst o Spark Ads i reklamach partnerskich, a modele prowizyjne – artykuł o afiliacji twórców w social commerce.
Kto odpowiada za brak oznaczenia: lekcje z decyzji UOKiK
Rekomendacje wskazują wprost, że odpowiedzialność ponoszą influencerzy, agencje i reklamodawcy. Pokazały to decyzje z ostatnich lat.
W sierpniu 2023 r. UOKiK nałożył ponad 5 mln zł kary na producenta suplementów Olimp Laboratories. Marka płaciła influencerom za promocję na Instagramie, a posty i relacje były oznaczane niejasno – nazwą konta marki, nazwami produktów, hasztagiem „#olimpad” – albo wcale. Według urzędu firma zalecała twórcom nieujawnianie współpracy, i to jeszcze w trakcie postępowania wyjaśniającego. Kary otrzymali też influencerzy: Piotr Lisek (ponad 23 tys. zł), Katarzyna Dziurska (16 tys. zł) i Katarzyna Oleśkiewicz-Szuba (5 tys. zł). Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie producenta. Szczegóły opisuje teczka o sprawie Olimp Laboratories.
W marcu 2025 r. urząd wydał decyzje wobec trojga znanych twórców: Małgorzaty Rozenek-Majdan (220 267 zł), Doroty Rabczewskiej (191 523 zł) i Filipa Chajzera (80 895 zł). Zarzuty dotyczyły m.in. braku oznaczeń, hasztagu „#współpraca” widocznego dopiero po rozwinięciu opisu i kodów rabatowych bez informacji o wynagrodzeniu. Analizę tych spraw zawiera tekst o karach UOKiK dla celebrytów.
Wniosek dla marek jest jednoznaczny: nie da się przerzucić ryzyka na twórcę. Obowiązek oznaczania warto wpisać do umowy razem z procedurą kontroli i skutkami naruszeń – wzorcowe zapisy omawiamy w artykule o umowie z influencerem. Rekomendacje dają też agencjom i twórcom prawo odmowy współpracy, jeśli reklamodawca żąda pominięcia oznaczeń. Dla twórcy to ważny argument w negocjacjach: prośba marki o „naturalny post bez reklamy” nie chroni go przed karą.
Dzieci, suplementy i inne produkty wymagające ostrożności
Oznaczenie reklamy to minimum. Przy niektórych kategoriach dochodzą dodatkowe ograniczenia, które UOKiK przypomina w rekomendacjach:
- treści kierowane do osób poniżej 18 lat nie mogą zawierać bezpośredniego wezwania dzieci do zakupu ani do namawiania rodziców,
- obowiązują ograniczenia reklamy żywności i napojów z dużą zawartością składników niewskazanych w nadmiarze,
- osobne reguły dotyczą alkoholu, wyrobów tytoniowych, leków, suplementów diety, produktów finansowych i hazardu.
Przy produktach zdrowotnych granica między opinią a obietnicą skuteczności jest szczególnie cienka. Twórca nie może przypisywać suplementowi właściwości leczniczych, nawet jeśli „sam to sprawdził”. Wybierając twórcę, sprawdź też, czy jego publiczność jest pełnoletnia – narzędzia opisuje poradnik o tym, jak wybrać influencera.
Najczęstsze błędy przy oznaczaniu współpracy
Z decyzji UOKiK i obserwacji rynku wynika, że problemem rzadko jest całkowity brak oznaczenia. Częściej oznaczenie istnieje, ale nie spełnia swojej funkcji. Typowe błędy to:
- oznaczenie ukryte na końcu długiego opisu, w gąszczu kilkunastu hasztagów,
- oznaczenie dodane dopiero po interwencji obserwujących lub urzędu,
- oznaczenie tylko pierwszej planszy w serii stories, choć produkt pojawia się na kolejnych,
- odpowiadanie obserwującym w komentarzach, że produkt to „mój prywatny wybór”, mimo płatnej współpracy,
- usuwanie oznaczenia po zakończeniu kampanii, gdy publikacja nadal jest dostępna,
- brak oznaczenia przy treściach przeniesionych z innej platformy, np. przy publikacji tego samego filmu na kilku kanałach.
Każdy z tych błędów łatwo wyeliminować prostą kontrolą przed publikacją i po niej. Wspólny wzorzec oznaczeń dla wszystkich twórców ułatwia też markom ocenę ryzyka przy dużych kampaniach z udziałem wielu kont, w tym mikroinfluencerów.
Checklista oznaczania dla marki i twórcy
- Ustal, czy publikacja wiąże się z jakąkolwiek korzyścią – jeśli tak, oznacz ją jako reklamę.
- Użyj narzędzia platformy i własnego oznaczenia po polsku, np. „Reklama marki XYZ”.
- Umieść oznaczenie na początku, widoczne bez rozwijania opisu, czytelne i kontrastowe.
- W stories i relacjach oznaczaj każdą planszę z treścią reklamową.
- Przy kodach rabatowych i linkach prowizyjnych zawsze dodaj oznaczenie reklamy.
- Prezenty oznaczaj jako prezenty, a kolejne od tej samej marki – jako reklamę.
- Wpisz obowiązek oznaczania do umowy i kontroluj publikacje przed płatnością.
- Przy produktach regulowanych i publiczności niepełnoletniej skonsultuj treść przed publikacją.
Ten tekst przedstawia stan prawny i praktykę UOKiK na październik 2026 r. i nie jest poradą prawną. Przy nietypowych modelach współpracy, np. licencjach na wizerunek czy programach ambasadorskich, warto skonsultować zasady oznaczania z prawnikiem.
Najczęstsze pytania
Jak oznaczyć współpracę z influencerem na Instagramie?
Użyj narzędzia platformy oznaczającego płatną współpracę i dodaj własne oznaczenie widoczne bez rozwijania opisu, np. „Reklama marki XYZ” albo „#reklama” na początku. Na zdjęciu oznacz konto reklamodawcy. W stories umieść wyraźny napis „Reklama marki XYZ” na każdej planszy z promocją – mały napis w rogu UOKiK uznaje za niewystarczający.
Czy produkt otrzymany w prezencie trzeba oznaczać jako reklamę?
Pierwszy, niewielki prezent otrzymany bez umowy i bez oczekiwań co do publikacji wystarczy oznaczyć jako prezent, np. „#prezent” lub „#podarunek”. Kolejne prezenty od tej samej marki UOKiK traktuje już jak współpracę reklamową. Jeśli z prezentem wiąże się prośba o post lub inne zobowiązanie, potrzebne jest oznaczenie reklamy.
Czy „#współpraca” wystarczy do oznaczenia reklamy?
Nie. Według rekomendacji UOKiK hasztag „#współpraca” i sformułowania typu „materiał powstał we współpracy z…” nie informują jasno o komercyjnym charakterze treści. Niewystarczające są też skróty „#ad”, „#spons”, „#promo” i angielskie hasztagi. Bezpieczne są m.in. „#reklama”, „#MateriałReklamowy” i „#WspółpracaReklamowa” z nazwą marki.
Kto płaci karę za nieoznaczoną reklamę u influencera?
Karę może otrzymać każdy uczestnik współpracy. W sprawie Olimp Laboratories UOKiK ukarał zarówno producenta suplementów, jak i troje influencerów, a w 2025 r. – samych twórców. Wysokość kary zależy od obrotu i może sięgnąć 10% obrotu z poprzedniego roku, a urząd może też nakazać publikację oświadczenia.
Jak oznaczać sprzedaż własnych produktów influencera?
Promocję własnej marki, książki, kursu czy kolekcji UOKiK nazywa autopromocją i zaleca oznaczenia „#autopromocja”, „#autoreklama” albo „#MarkaWłasna”. Jeżeli jednak twórca firmuje swoim wizerunkiem lub logo produkt innej firmy na podstawie licencji, jest to współpraca komercyjna, którą oznacza się jak reklamę.