socialproof Zgłoś case study

Liczby i skala

Sortowanie po popularności i rankingi w sklepie: mądrość tłumu w e-commerce

Sortowanie po popularności to najprostsza forma mądrości tłumu w sklepie internetowym: kolejność produktów podpowiada klientowi, co wybierają inni. Wyjaśniamy, co mówią badania o wpływie rankingów na wybory, jak zdefiniować popularność, żeby ranking nie zamrażał oferty, i jakie informacje o kolejności produktów sklep musi publikować od 2023 r.

Autor: Redakcja Social ProofOpublikowano: Aktualizacja: 7 min czytania

W skrócie

  • Sortowanie po popularności działa jak dowód społeczny: w eksperymencie w pekińskiej sieci restauracji pokazanie pięciu najczęściej zamawianych dań zwiększyło popyt na nie o 13–20%.
  • Ranking oparty wyłącznie na sumie sprzedaży wzmacnia produkty, które już są na górze, bo to one dostają najwięcej wyświetleń – dlatego popularność warto liczyć względem ekspozycji i z wygaszaniem starszych danych.
  • Od 1 stycznia 2023 r. sklep, który umożliwia wyszukiwanie i porównywanie produktów, musi podać główne parametry decydujące o ich kolejności i ich względne znaczenie.
  • Płatne wyróżnienie w wynikach wyszukiwania bez wyraźnego ujawnienia to w Polsce praktyka zakazana w każdych okolicznościach, więc „popularność” nie może ukrywać opłat producentów.
  • Efekt rankingu mierzy się przychodem z sesji w kategorii, a nie sprzedażą produktów z pierwszego rzędu, bo ranking często tylko przesuwa zakupy między produktami.
Spis treści
  1. Sortowanie po popularności jako mądrość tłumu
  2. Co pokazują badania o rankingach popularności
  3. Jak zdefiniować popularność: metryki rankingu
  4. Pułapka „bogaci coraz bogatsi”: nowości i zimny start
  5. Gdzie pokazywać rankingi popularności w sklepie
  6. Ranking a prawo: co musi wiedzieć klient
  7. Jak mierzyć efekt sortowania po popularności
  8. Plan wdrożenia rankingu popularności
  9. Najczęstsze pytania

Sortowanie po popularności ustawia na początku listy produkty, które najczęściej wybierają inni klienci, i dzięki temu skraca wybór niezdecydowanym. To mądrość tłumu przeniesiona do sklepu internetowego. Działa jednak tylko wtedy, gdy ranking mierzy rzeczywiste wybory, uwzględnia to, ile razy produkt był pokazywany, i nie ukrywa płatnych wyróżnień – w przeciwnym razie zamraża ofertę i może naruszać prawo.

Sortowanie po popularności jako mądrość tłumu

W 1906 r. na targach zwierząt hodowlanych w Plymouth Francis Galton zebrał 787 kuponów, na których zwiedzający szacowali wagę wołu po uboju. Mediana odpowiedzi wyniosła 1207 funtów, a rzeczywista waga – 1198 funtów. Galton opisał wynik w 1907 r. w „Nature”, a sto lat później James Surowiecki uczynił z niego punkt wyjścia książki „Mądrość tłumu” (2004 r.).

Sortowanie po popularności przenosi ten mechanizm do e-commerce: zamiast samodzielnie porównywać 300 par butów, klient zaczyna od tych, które kupiło najwięcej osób. Jest tu jednak haczyk, który odróżnia sklep od jarmarku w Plymouth. Uczestnicy Galtona zgadywali niezależnie. Klienci sklepu widzą wybory poprzedników i sami je wzmacniają – czyli zachowują się jak stado, a nie jak niezależny tłum. Z tego napięcia wynika większość problemów z rankingami popularności, o których piszemy niżej.

Co pokazują badania o rankingach popularności

Wpływ informacji o popularności na wybory zbadano w warunkach rzeczywistych. Hongbin Cai, Yuyu Chen i Hanming Fang przeprowadzili w 2006 r. eksperyment w sieci restauracji w Pekinie i opisali go w 2009 r. w „American Economic Review”. Na losowo wybranych stolikach pojawiła się lista pięciu najczęściej zamawianych dań. Popyt na te dania wzrósł o około 13–20%, a samo wyróżnienie dań jako „przykładowych”, bez informacji o popularności, nie dawało istotnego efektu.

Catherine Tucker i Juanjuan Zhang opisały w 2011 r. w „Management Science” eksperyment na stronie z ofertami usług ślubnych. Po dodaniu informacji o popularności więcej zyskały firmy o wąskim zasięgu (z mniejszych miejscowości) niż firmy o szerokim zasięgu z tą samą liczbą odwiedzin. Wyjaśnienie: klient zakłada, że skoro niszowa oferta zdobyła tyle samo zainteresowania co masowa, musi być wyjątkowo dobra.

Druga strona medalu to nierówność. W eksperymencie MusicLab z 2006 r. widoczność liczby pobrań sprawiała, że przeboje stawały się jeszcze większymi przebojami, a sukces konkretnych utworów był znacznie mniej przewidywalny – szczegóły opisujemy w teczce o eksperymencie MusicLab. Mechanizm podążania za wyborami innych przy zakupach online analizujemy w artykule o efekcie stada w e-commerce.

Jak zdefiniować popularność: metryki rankingu

„Popularność” nie jest jedną liczbą. Każdy sklep musi zdecydować, co dokładnie mierzy – i ta decyzja zmienia kolejność produktów bardziej niż jakikolwiek element projektu strony.

Metryka Zalety Wady Kiedy ma sens
Sprzedane sztuki intuicyjna, zgodna z tym, jak klient rozumie „popularność” faworyzuje tanie produkty i te, które już są na górze kategorie z podobnymi cenami
Liczba zamówień odporna na zakupy hurtowe jednego klienta ignoruje wielkość koszyka większość sklepów detalicznych
Przychód pokazuje wartość dla sklepu faworyzuje drogie produkty, myli „popularny” z „drogi” raporty wewnętrzne, nie sortowanie
Odsłony karty produktu szybko reaguje na trendy mierzy ciekawość, nie zakup; łatwa do zawyżenia kampanią nowości, sezonowe premiery
Dodania do koszyka bliżej decyzji niż odsłony część koszyków jest porzucana kategorie z długim namysłem
Konwersja z wyświetlenia wyrównuje szanse produktów z różną ekspozycją niestabilna przy małej liczbie wyświetleń uzupełnienie, nie jedyna metryka
Liczba i średnia opinii łączy popularność z jakością ocena 5,0 z dwóch opinii wypacza ranking sortowanie „najlepiej oceniane”

W praktyce najlepiej sprawdza się wynik złożony: liczba zamówień z ostatnich 30 dni, z większą wagą dla ostatniego tygodnia, pomniejszona o zwroty i skorygowana o liczbę wyświetleń. Przy sortowaniu według ocen warto stosować średnią ważoną liczbą opinii, bo prosta średnia faworyzuje produkty z jedną lub dwiema recenzjami – jak duży wpływ ma liczba ocen, łatwo sprawdzić w kalkulatorze średniej oceny, a jak klienci czytają gwiazdki obok liczby recenzji, wyjaśnia tekst o średniej ocenie a sprzedaży.

Pułapka „bogaci coraz bogatsi”: nowości i zimny start

Ranking oparty na sumie sprzedaży sam się napędza. Produkt na pierwszym miejscu dostaje najwięcej wyświetleń, więc najwięcej się sprzedaje, więc zostaje na pierwszym miejscu. Nowy produkt startuje z zerem i trafia na trzecią stronę, gdzie nikt go nie zobaczy – nawet jeśli jest lepszy.

Przykład obliczeniowy: produkt A stoi na górze listy, w ciągu miesiąca miał 10 000 wyświetleń na liście i 300 zamówień (3%). Produkt B jest na trzeciej stronie: 800 wyświetleń i 40 zamówień (5%). Ranking według sumy zamówień zostawi A na prowadzeniu bez końca, choć B konwertuje znacznie lepiej. Ranking uwzględniający konwersję z wyświetlenia da B szansę awansu.

Kilka technik ogranicza ten efekt:

  • normalizacja ekspozycją – liczenie zamówień w przeliczeniu na wyświetlenia, z progiem minimalnej liczby wyświetleń, żeby jeden szczęśliwy dzień nie wywindował produktu na szczyt,
  • wygaszanie starszych danych – sprzedaż sprzed trzech miesięcy waży mniej niż wczorajsza, więc ranking reaguje na zmiany,
  • okres ochronny dla nowości – gwarantowane miejsce w górnej części listy przez pierwsze dni, aż produkt zbierze dane,
  • mieszanie list – np. co piąta pozycja zarezerwowana dla nowych lub rzadziej pokazywanych produktów,
  • wykluczenia – zamówienia anulowane, zwrócone i hurtowe nie podbijają pozycji.

Gdzie pokazywać rankingi popularności w sklepie

Sortowanie listy to tylko jedna z form. Popularność można pokazać w kilku miejscach ścieżki zakupowej:

  1. Domyślne sortowanie kategorii – sprawdza się w kategoriach z wieloma podobnymi produktami, gdzie klient nie ma jasnych kryteriów.
  2. Strona „Bestsellery” lub „Najczęściej kupowane” – osobna lista dla klientów, którzy chcą zobaczyć, co kupują inni; zasady przyznawania takich wyróżnień opisujemy w artykule o etykietach „Bestseller” i „Najczęściej wybierany”.
  3. Ranking w wyszukiwarce sklepu – popularność jako jeden z czynników obok trafności zapytania.
  4. Moduły „Najczęściej kupowane razem” – popularność w kontekście koszyka.
  5. Liczniki przy produkcie – „kupiono 240 razy w ostatnim miesiącu”; jak robią to największe platformy, wyjaśniamy w tekście o licznikach sprzedaży na Amazonie i Allegro.

Domyślne sortowanie nie musi być jedno dla całego sklepu. W kategoriach modowych, w których liczy się świeżość, nowości często działają lepiej, a w elektronice czy chemii gospodarczej – popularność. Zawsze zostaw klientowi możliwość zmiany sortowania.

Ranking a prawo: co musi wiedzieć klient

Od 1 stycznia 2023 r., po wdrożeniu dyrektywy Omnibus, ustawa z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym zalicza do istotnych informacji ogólne dane o głównych parametrach decydujących o kolejności produktów prezentowanych w wynikach wyszukiwania oraz o ich względnym znaczeniu (art. 6 ust. 4 pkt 8). Obowiązek dotyczy przedsiębiorców, którzy umożliwiają wyszukiwanie produktów i porównywanie wyników. Informacja ma być łatwo dostępna z poziomu wyników, ale nie musi zdradzać szczegółów algorytmu.

Przykład zwięzłej informacji przy sortowaniu: „Sortowanie »Najpopularniejsze« ustala kolejność na podstawie liczby zamówień z ostatnich 30 dni (najważniejszy parametr), skorygowanej o zwroty i liczbę wyświetleń produktu. Nowe produkty przez pierwsze 7 dni mogą być wyświetlane wyżej. Produkty promowane za opłatą oznaczamy etykietą »Reklama«”.

Drugi przepis jest surowszy. Art. 7 pkt 11a tej samej ustawy umieszcza na liście praktyk zakazanych w każdych okolicznościach przedstawianie wyników wyszukiwania bez wyraźnego ujawnienia płatnej reklamy lub płatności dokonanej w celu uzyskania wyższej pozycji. Jeśli producent dopłaca za miejsce na liście, pozycja musi być oznaczona – nie może udawać wyboru klientów. Pozostałe zabiegi z tej listy omawiamy w artykule o czarnej liście nieuczciwych praktyk.

Marketplace’y mają dodatkowe obowiązki: wobec sprzedawców – z unijnego rozporządzenia 2019/1150 (P2B), a wobec użytkowników – z aktu o usługach cyfrowych, który wymaga opisania głównych parametrów systemów rekomendacyjnych w regulaminie. Jak DSA wpływa na sklepy i platformy z treściami użytkowników, piszemy w tekście o DSA a opiniach użytkowników.

Jak mierzyć efekt sortowania po popularności

Produkty z górnych pozycji prawie zawsze sprzedają się lepiej, ale to jeszcze nie dowód, że ranking działa. Część klientów kupiłaby coś w tej kategorii niezależnie od kolejności – sortowanie jedynie przesunęło ich wybór. Prawdziwy efekt widać w teście A/B na poziomie kategorii, w którym porównujesz:

  • konwersję sesji, które odwiedziły kategorię,
  • przychód na sesję w kategorii,
  • odsetek zwrotów zamówionych produktów,
  • udział sprzedaży spoza pierwszych 20 pozycji (czy ranking nie zabija reszty oferty),
  • czas do dodania produktu do koszyka.

Jeśli wariant z popularnością zwiększa konwersję, ale podnosi też odsetek zwrotów, możliwe, że klienci kupują to, co wybierają inni, zamiast tego, co do nich pasuje. Wtedy warto połączyć ranking z filtrami i opiniami opisującymi dopasowanie, np. rozmiar czy zastosowanie. Rankingi popularności to jeden z wielu sposobów pokazywania skali – pełny obraz daje przewodnik po liczbach i skali w marketingu.

Plan wdrożenia rankingu popularności

  1. Zdecyduj, co mierzysz: zamówienia, sztuki czy wynik złożony – i zapisz definicję.
  2. Ustal okres (np. 30 dni) i wagę dla najnowszych danych.
  3. Dodaj normalizację wyświetleniami i próg minimalnej liczby wyświetleń.
  4. Wyklucz zamówienia anulowane, zwrócone i hurtowe.
  5. Zaplanuj okres ochronny dla nowości i sprawdzaj rotację w pierwszej dwunastce.
  6. Oznacz każde płatne wyróżnienie jako reklamę i oddziel je od rankingu.
  7. Opublikuj przy sortowaniu zwięzłą informację o głównych parametrach kolejności.
  8. Przetestuj sortowanie domyślne osobno w kluczowych kategoriach i mierz przychód na sesję oraz zwroty.

Najczęstsze pytania

Co oznacza sortowanie „od najpopularniejszych” w sklepie internetowym?

Oznacza kolejność produktów ustaloną na podstawie zachowań klientów, najczęściej liczby sprzedanych sztuk lub zamówień w ostatnich tygodniach. Każdy sklep definiuje popularność inaczej – może uwzględniać też odsłony, dodania do koszyka czy oceny. Dlatego od 2023 r. sklep musi wyjaśnić, jakie parametry decydują o kolejności produktów.

Czy sklep musi informować, jak działa sortowanie produktów?

Tak, jeśli umożliwia klientom wyszukiwanie produktów i porównywanie wyników. Od 1 stycznia 2023 r. ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym wymaga podania w łatwo dostępnym miejscu głównych parametrów decydujących o kolejności produktów i ich względnego znaczenia. Wystarczy zwięzły opis, bez ujawniania algorytmu.

Czy producent może zapłacić za wyższą pozycję w rankingu popularności?

Może zapłacić za wyróżnienie, ale wtedy musi ono być wyraźnie oznaczone jako reklama lub promocja. Prezentowanie wyników wyszukiwania bez ujawnienia płatnej reklamy lub opłaty za wyższą pozycję jest w Polsce praktyką zakazaną w każdych okolicznościach. Ranking „od najpopularniejszych” nie może więc ukrywać opłat.

Jak sprawić, żeby nowe produkty nie ginęły na końcu listy?

Liczyć popularność względem liczby wyświetleń, a nie samą sumą sprzedaży, i dawać nowym produktom gwarantowaną ekspozycję przez pierwsze dni. Pomaga też wygaszanie starszych danych, np. większa waga sprzedaży z ostatniego tygodnia. Dzięki temu produkt, który dobrze konwertuje, ma szansę awansować, zanim zbierze dużą sumę sprzedaży.

Czy sortowanie po popularności powinno być domyślne?

W kategoriach z dużą liczbą podobnych produktów zwykle tak, bo pomaga niezdecydowanym klientom szybko zawęzić wybór. W kategoriach, w których klient wie, czego szuka, lub gdzie liczy się świeżość oferty, lepiej sprawdza się trafność albo nowości. Decyzję warto potwierdzić testem A/B na poziomie całej kategorii.