socialproof Zgłoś case study

Logotypy klientów

Ile logotypów pokazać? Liczba, kolejność i dobór marek

Więcej logotypów nie oznacza więcej zaufania. Wyjaśniamy, ile logotypów pokazać w poszczególnych miejscach strony i oferty, jak ułożyć ich kolejność oraz według jakich kryteriów wybrać marki, aby sekcja „Zaufali nam” była czytelna i przekonująca.

Autor: Redakcja Social ProofOpublikowano: Aktualizacja: 7 min czytania

W skrócie

  • W pasie pod nagłówkiem strony zwykle wystarcza 4–6 logotypów, przy formularzu 3–4, a pełną listę klientów lepiej przenieść na osobną podstronę z filtrami.
  • Pamięć robocza mieści tylko kilka elementów naraz – Nelson Cowan w 2001 r. oszacował jej pojemność na około cztery porcje informacji – więc kilkunastu znaków w jednym rzędzie odbiorca i tak nie zapamięta.
  • Według badań Weaver, Garcii i Schwarza z 2012 r. odbiorcy uśredniają elementy oferty, dlatego dodanie słabych logotypów do mocnych może obniżyć ogólne wrażenie.
  • Marki dobiera się według trzech kryteriów: rozpoznawalności dla danej grupy odbiorców, podobieństwa do odwiedzającego i aktualności współpracy.
  • Najmocniejszy znak powinien stać na pierwszej pozycji, bo na telefonie i w karuzelach dalsze pozycje widzi znacznie mniej osób.
Spis treści
  1. Ile logotypów pokazać w zależności od miejsca
  2. Dlaczego więcej logotypów nie znaczy lepiej
  3. Jak dobrać marki: rozpoznawalność, trafność, aktualność
  4. Kolejność logotypów: co widać najpierw
  5. Gdy klientów jest dużo: logotypy plus liczba
  6. Gdy klientów jest mało: trzy logotypy wystarczą
  7. Jak często odświeżać zestaw logotypów
  8. Podsumowanie: najważniejsze wnioski
  9. Najczęstsze pytania

Ile logotypów pokazać, zależy od miejsca: w pasie pod nagłówkiem strony zwykle 4–6, przy formularzu 3–4, na slajdzie oferty 6–9, a pełną listę lepiej przenieść na podstronę klientów. Liczba ma mniejsze znaczenie niż dobór – kilka marek rozpoznawalnych dla odbiorcy przekonuje mocniej niż kilkanaście przypadkowych. Kolejność ustawiaj od najmocniejszego znaku.

Ile logotypów pokazać w zależności od miejsca

Nie istnieje jedna liczba właściwa dla całej strony. Pas pod nagłówkiem ma inne zadanie niż podstrona z realizacjami, a slajd w prezentacji – inne niż stopka e-maila. Poniższe przedziały to praktyczne punkty wyjścia, wynikające z szerokości ekranów i tego, ile znaków da się odczytać jednym spojrzeniem. Nie są wynikiem badań, więc traktuj je jako hipotezę do sprawdzenia na własnej stronie.

Miejsce Zalecana liczba logotypów Dlaczego tyle
Pas pod głównym nagłówkiem (komputer) 4–6 jeden rząd, czytelny bez przewijania
Pas pod nagłówkiem (telefon) 2–4 więcej znaków oznacza nieczytelne miniatury
Obok formularza kontaktowego 3–4 wsparcie decyzji bez odciągania uwagi
Cennik, przy konkretnym planie 2–3 na plan znaki muszą pasować do segmentu klienta
Podstrona branżowa 4–8 klienci z jednej branży, często z cytatem
Slajd w ofercie lub prezentacji 6–9 układ siatki 3 × 2 lub 3 × 3
Podpis e-mail handlowca 2–3 mały format, liczy się rozpoznawalność
Podstrona „Klienci” lub „Realizacje” bez limitu z filtrami, opisem i linkami do case studies

To, gdzie konkretnie postawić każdą z tych sekcji, omawiamy w tekście o tym, gdzie umieścić logotypy klientów, a ogólne zasady – w przewodniku po sekcji „Zaufali nam”.

Dlaczego więcej logotypów nie znaczy lepiej

Pierwszy powód jest poznawczy. Sekcja z logotypami działa jak heurystyka – skrót, który pozwala ocenić wiarygodność firmy bez analizy. Skrót działa tylko wtedy, gdy jest szybki. George Miller w 1956 r. pisał o „magicznej liczbie siedem, plus minus dwa”, a późniejsza analiza Nelsona Cowana z 2001 r. (czasopismo „Behavioral and Brain Sciences”) oszacowała pojemność pamięci roboczej na około cztery porcje informacji. Odwiedzający, który rzuca okiem na rząd kilkunastu znaków, zapamięta najwyżej kilka – zwykle te, które już znał. Szerzej o takich skrótach myślowych piszemy w tekście o heurystykach w decyzjach zakupowych.

Drugi powód dotyczy sposobu oceniania.

W jednym z eksperymentów uczestnicy byli gotowi zapłacić o około 15% mniej za pobyt w hotelu z pięciogwiazdkową restauracją, gdy dowiedzieli się, że hotel ma też trzygwiazdkowy basen. Mechanizm przenosi się na logotypy: trzy znane marki tworzą obraz „pracują z liderami”, a dodanie do nich dziesięciu nieznanych firm przesuwa ten obraz w stronę „pracują z kim popadnie”.

Trzeci powód jest praktyczny. Im więcej logotypów, tym mniejszy każdy z nich i tym trudniej zachować jednolity wygląd. Kilkanaście znaków w różnych proporcjach wymaga albo zmniejszenia ich do rozmiaru, w którym tracą czytelność, albo karuzeli, która ukrywa większość z nich.

Jest jeden wyjątek od zasady „mniej, ale lepiej”. Gdy komunikatem ma być dominacja w niszy, gęsta ściana znaków może działać właśnie dzięki liczbie. Jeśli rynek liczy kilkudziesięciu rozpoznawalnych graczy, a z twojego produktu korzysta większość z nich, widok kilkunastu znanych odbiorcy logotypów mówi „pracuje z nami cała branża”. Warunek jest jeden: wszystkie znaki muszą być rozpoznawalne dla tej konkretnej grupy, inaczej efekt się odwraca.

Jak dobrać marki: rozpoznawalność, trafność, aktualność

Wybór logotypów to decyzja sprzedażowa, nie graficzna. Zanim ułożysz pas, oceń każdego kandydata według prostych kryteriów, przyznając 0, 1 lub 2 punkty:

  • Rozpoznawalność dla odbiorcy – czy osoba z twojej grupy docelowej zna tę markę? Lokalna sieć sklepów może być ważniejsza dla właściciela piekarni niż globalny koncern.
  • Podobieństwo do odwiedzającego – czy klient pochodzi z tej samej branży, ma podobną wielkość lub działa na tym samym rynku? Ludzie ufają bardziej wyborom osób podobnych do siebie, co opisujemy w tekście o efekcie podobieństwa.
  • Aktualność – czy współpraca trwa lub zakończyła się niedawno? Logo klienta sprzed pięciu lat to ryzyko, że ktoś zapyta go o referencje i usłyszy, że nie pamięta projektu.
  • Siła relacji – czy klient chętnie potwierdzi współpracę, udzieli cytatu albo porozmawia z twoim potencjalnym klientem?
  • Jakość materiału – czy masz plik wektorowy w wersji, którą da się dopasować do sekcji bez naruszania księgi znaku?

Logotypy z wynikiem 8–10 punktów trafiają do pasa pod nagłówkiem, 5–7 – na podstrony branżowe i do oferty, pozostałe – na podstronę z pełną listą. Warunkiem wstępnym dla wszystkich jest zgoda klienta na publikację.

Przykład obliczeniowy: firma tworząca oprogramowanie dla logistyki ma 30 klientów. Dwaj rozpoznawalni w branży przewoźnicy, z którymi współpraca trwa i jest dobra, dostają po 10 punktów. Ogólnopolska sieć handlowa, dla której wykonano jeden projekt trzy lata temu, uzyskuje 2 + 0 + 0 + 1 + 2 = 5 punktów. Mimo największej rozpoznawalności nie trafi więc do pasa na stronie dla firm transportowych, ale może się znaleźć w ofercie przygotowanej dla handlu.

Kolejność logotypów: co widać najpierw

Psychologia pamięci od dawna opisuje efekt pozycji szeregowej: z listy najlepiej zapamiętujemy elementy pierwsze i ostatnie. W rzędzie logotypów dochodzą do tego dwa czynniki techniczne. Na telefonie pas często zawija się albo przycina, więc widać tylko pierwsze dwa–trzy znaki. W karuzeli kolejne logotypy pojawiają się z opóźnieniem i wiele osób ich nie zobaczy – to jeden z powodów, dla których odradzamy animowane karuzele logotypów w najważniejszych miejscach strony.

Praktyczny schemat ustawienia:

  1. Pozycja pierwsza: marka najbardziej rozpoznawalna i najbliższa odbiorcy danej podstrony.
  2. Pozycja ostatnia: druga najmocniejsza marka.
  3. Środek: marki uzupełniające, najlepiej z różnych segmentów, jeśli strona trafia do różnych odbiorców.
  4. Unikaj kolejności alfabetycznej i chronologicznej – nic nie mówią odwiedzającemu.

Kolejność ma też wymiar wizualny. Logotyp z masywnym, ciemnym sygnetem przyciąga wzrok mocniej niż delikatny znak typograficzny, nawet przy tej samej wysokości. Jeśli taki „ciężki” znak nie jest najważniejszy, ustaw go w środku rzędu albo zmniejsz, aby wyrównać wagę optyczną.

Gdy klientów jest dużo: logotypy plus liczba

Firma z kilkuset klientami nie musi wybierać między pokazaniem wszystkich a ukryciem skali. Najlepiej działa połączenie liczby i przykładów: nagłówek „Korzysta z nas ponad 400 firm, m.in.:” i pięć dobrze dobranych znaków. Liczba informuje o skali, logotypy nadają jej wiarygodność. Jak formułować takie komunikaty, żeby były prawdziwe i sprawdzalne, wyjaśniamy w artykule o komunikatach typu „ponad 10 000 klientów”.

Pełną listę przenieś na osobną podstronę, która pełni funkcję rozbudowanej ściany logotypów (logo wall). Tam liczba znaków nie jest ograniczeniem, pod warunkiem że odwiedzający może je filtrować według branży, wielkości firmy lub rodzaju projektu, a przy każdym znaku znajdzie krótki opis i link do case study. Dobrze sprawdzają się trzy–cztery filtry, nie więcej. Dziesięć kategorii z dwoma logotypami w każdej sprawia wrażenie rozdrobnienia, a nie skali. Na górze podstrony warto powtórzyć liczbę klientów i wyróżnić kilka historii z wynikami, bo nie każdy odwiedzający będzie przeglądał całą siatkę. Przegląd sposobów, w jakie robią to firmy technologiczne, zawiera tekst o ścianach logotypów w SaaS.

Gdy klientów jest mało: trzy logotypy wystarczą

Trzy rozpoznawalne logotypy z krótkim podpisem wyglądają profesjonalnie. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy firma próbuje wypełnić pas na siłę: dodaje znaki klientów jednorazowych zleceń, partnerów, dostawców albo firm, które tylko testowały produkt. Odbiorca nie zna szczegółów, ale często wyczuwa, że zestaw jest „naciągany”.

Jeśli masz jednego czy dwóch klientów, lepiej pokazać ich w formie krótkiej historii z cytatem niż w pasie logotypów. Alternatywne formy dowodu dla firm na starcie opisujemy w tekście o logotypach w małej firmie.

Jak często odświeżać zestaw logotypów

Sekcja z logotypami starzeje się po cichu. Klienci odchodzą, zmieniają nazwy i znaki graficzne, a firma zdobywa nowych, ważniejszych odbiorców, których logo wciąż czeka w folderze. Dlatego zestaw warto przeglądać raz na kwartał i przy każdej większej zmianie oferty.

Podczas przeglądu sprawdź, czy wszyscy pokazani klienci nadal współpracują lub czy umowa pozwala pokazywać ich po zakończeniu współpracy – zasady opisujemy w artykule o logotypach po zakończeniu współpracy. Zweryfikuj też, czy pliki odpowiadają aktualnym wersjom znaków i czy kolejność nadal odpowiada priorytetom sprzedaży. Przegląd sekcji z logotypami dobrze wpisać w szerszy audyt dowodu społecznego na stronie, który obejmuje też opinie, liczby i certyfikaty.

Podsumowanie: najważniejsze wnioski

  1. W pasie pod nagłówkiem pokaż 4–6 logotypów (2–4 na telefonie), przy formularzu 3–4, w ofercie 6–9.
  2. Liczba ma mniejsze znaczenie niż dobór: słabe znaki obok mocnych mogą obniżyć ocenę całości.
  3. Oceniaj kandydatów według rozpoznawalności, podobieństwa do odbiorcy, aktualności, siły relacji i jakości pliku.
  4. Najmocniejszy znak ustaw na pierwszej pozycji, drugi – na ostatniej.
  5. Przy dużej liczbie klientów połącz kilka logotypów z liczbą w nagłówku i podstroną z pełną listą.
  6. Przy małej liczbie klientów pokaż mniej znaków, ale z kontekstem i cytatem.
  7. Przeglądaj zestaw raz na kwartał i usuwaj logotypy, do których nie masz już prawa.

Najczęstsze pytania

Ile logotypów klientów pokazać na stronie głównej?

W pasie pod głównym nagłówkiem zwykle 4–6 logotypów na komputerze i 2–4 na telefonie, tak aby mieściły się w jednym rzędzie. Jeśli masz więcej rozpoznawalnych klientów, dodaj liczbę w nagłówku, np. „ponad 300 firm, m.in.:”, i podlinkuj podstronę z pełną listą klientów.

Czy lepiej pokazać 3 znane logotypy, czy 15 mniej znanych?

Zwykle lepiej trzy znane i trafne dla odbiorcy. Odbiorcy oceniają zestaw całościowo i uśredniają jego elementy, więc wiele nieznanych znaków może osłabić wrażenie budowane przez mocne marki. Mniej znane logotypy przenieś na podstronę klientów, gdzie mogą stać obok opisu projektu.

W jakiej kolejności ustawić logotypy klientów?

Na pierwszej pozycji umieść markę najbardziej rozpoznawalną i najbliższą odbiorcy danej podstrony, bo pierwsze znaki widzi każdy, także na telefonie. Drugi mocny znak postaw na końcu rzędu. Środek zostaw dla marek uzupełniających. Unikaj kolejności alfabetycznej, która nie ma znaczenia dla odwiedzającego.

Czy można pokazać logo klienta, który kupił tylko raz?

Można, jeśli współpraca była prawdziwa, klient wyraził zgodę, a opis nie sugeruje stałej relacji. Jednorazowe zamówienie warto jednak pokazać z kontekstem, np. na liście realizacji z datą i zakresem prac, a nie w pasie „Zaufali nam”, który odbiorca rozumie jako aktualnych klientów.

Jak często zmieniać logotypy na stronie?

Zestaw warto przeglądać raz na kwartał: usuwać byłych klientów, dodawać nowych i sprawdzać, czy kolejność nadal odpowiada priorytetom sprzedaży. Częstsze zmiany bez powodu nie są potrzebne. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy klient zakończy współpracę i poprosi o usunięcie logo – wtedy zrób to od razu.