W skrócie
- Logotypy klientów najlepiej umieszczać w miejscach, w których odwiedzający się waha: pod głównym nagłówkiem, przy formularzu kontaktowym i w cenniku.
- Według badania Nielsen Norman Group z 2018 r. użytkownicy spędzali 57% czasu oglądania strony nad linią zgięcia, dlatego pas logotypów tuż pod nagłówkiem widzi niemal każdy odwiedzający.
- Przy formularzu wystarczą 3–4 nieklikalne logotypy, które zmniejszają obawę przed kontaktem, ale nie wyprowadzają użytkownika ze strony.
- W cenniku logotypy powinny pasować do planu: znaki dużych firm przy ofercie dla przedsiębiorstw, mniejszych – przy planach podstawowych.
- Najlepsze miejsce dla konkretnej strony wskaże test A/B lub przynajmniej mapa przewijania pokazująca, ilu odwiedzających dociera do sekcji.
Spis treści
- Zasada ogólna: logotyp tam, gdzie pojawia się wątpliwość
- Nad linią zgięcia: pas logotypów pod głównym nagłówkiem
- Przy formularzu: logotypy, które zmniejszają obawę przed kontaktem
- W cenniku: logotypy dopasowane do planu
- Podstrony i kanały, o których łatwo zapomnieć
- Gdzie umieścić logotypy klientów: porównanie miejsc
- Jak sprawdzić, które miejsce działa najlepiej
- Checklista rozmieszczenia logotypów klientów
- Najczęstsze pytania
Logotypy klientów najlepiej umieścić tam, gdzie odwiedzający zaczyna się wahać: w pasie tuż pod głównym nagłówkiem, obok formularza kontaktowego lub zapisu na demo oraz w cenniku przy planach dla firm. Na podstronach branżowych i landing page'ach kampanii sprawdzają się znaki klientów z tej samej branży. Gdzie umieścić logotypy klientów, decyduje więc pytanie, które klient zadaje w danym momencie.
Zasada ogólna: logotyp tam, gdzie pojawia się wątpliwość
Każdy fragment strony odpowiada na inne pytanie. Nagłówek mówi, co oferujesz, sekcja korzyści – dlaczego to ma sens, cennik – ile kosztuje. Logotypy klientów odpowiadają na pytanie „czy ktoś taki jak ja już to kupił i nie żałuje?”. To pytanie wraca w kilku momentach, nie tylko na początku wizyty.
Najczęstsze momenty wahania to:
- pierwsze sekundy na stronie, gdy odwiedzający ocenia, czy firma jest poważna,
- chwila przed podaniem danych kontaktowych lub umówieniem rozmowy,
- porównanie planów i cen, gdy klient szacuje ryzyko wydatku,
- przejście z reklamy na landing page, gdy marka jest jeszcze nieznana,
- moment po wysłaniu zapytania, gdy pojawia się pytanie „czy dobrze wybrałem?”.
Sekcja z logotypami ustawiona tylko w jednym miejscu – zwykle w środku strony głównej, między opisem funkcji a stopką – nie trafia w żaden z tych momentów. Ogólne zasady budowy sekcji opisujemy w przewodniku po logotypach klientów na stronie, a tu skupiamy się wyłącznie na położeniu.
Odwrotnym błędem jest wstawienie tego samego pasa logotypów do stopki każdej podstrony. Znaki stają się wtedy tłem, które użytkownik przestaje zauważać po drugiej odsłonie, a przy okazji wydłużają ładowanie stron, na których nie są potrzebne. Lepiej mniej miejsc, ale dobranych do kontekstu.
Nad linią zgięcia: pas logotypów pod głównym nagłówkiem
Pierwszy ekran ogląda niemal każdy, dalsze – coraz mniej osób. W badaniu eyetrackingowym Nielsen Norman Group z 2018 r. (120 uczestników, ekrany 1920 × 1080) użytkownicy spędzali 57% czasu oglądania strony nad linią zgięcia, a 74% w obrębie dwóch pierwszych ekranów. W poprzedniej edycji badania, z 2010 r., udział pierwszego ekranu wynosił 80%. Ludzie przewijają dziś chętniej, ale początek strony nadal dostaje najwięcej uwagi.
Dlatego najpopularniejsze położenie logotypów to wąski pas tuż pod nagłówkiem i przyciskiem wezwania do działania. Dobrze zaprojektowany pas:
- ma mniejszą wysokość i niższy kontrast niż przycisk, aby z nim nie konkurował,
- zawiera 4–6 znaków na komputerze i 2–4 na telefonie,
- ma krótki nagłówek z informacją o skali, np. „Korzysta z nas ponad 200 firm, m.in.:”,
- nie przesuwa przycisku poza pierwszy ekran telefonu.
Na telefonie miejsca jest kilkakrotnie mniej, a większość stron B2B i usługowych ma dziś znaczący udział ruchu mobilnego. Zamiast zmniejszać sześć logotypów do nieczytelnych rozmiarów, pokaż dwa–trzy najbardziej rozpoznawalne i dodaj dopisek „oraz ponad 200 innych firm”. Unikaj też układu w dwóch rzędach na mobile – zajmuje cały ekran i odsuwa treść, po którą użytkownik przyszedł. Sprawdź wygląd pasa na najmniejszym typowym ekranie, a nie tylko na telefonie projektanta.
Wyjątkiem są strony, na których logo klienta jest najważniejszym argumentem – na przykład firma obsługująca kilka bardzo znanych marek w niszowej branży. Wtedy logotypy mogą wejść do samego nagłówka, obok obietnicy wartości. Ile znaków zmieścić w pasie i w jakiej kolejności je ustawić, wyjaśniamy w tekście o tym, ile logotypów pokazać.
Przy formularzu: logotypy, które zmniejszają obawę przed kontaktem
Formularz to moment, w którym odwiedzający „płaci”: podaje dane, godzi się na telefon od handlowca, poświęca czas. Logotypy w jego pobliżu działają jak zapewnienie, że inni przeszli tę drogę i współpraca jest bezpieczna. Ma to bezpośredni wpływ na konwersję, bo uspokaja w chwili największego oporu.
Przy formularzu obowiązują inne zasady niż w pasie pod nagłówkiem:
- wystarczą 3–4 logotypy, ustawione pod przyciskiem wysyłki albo obok formularza, nie między polami,
- logotypy nie powinny być klikalne – link do case study wyprowadza użytkownika z formularza,
- lepiej działa krótki, konkretny podpis („Z naszych audytów skorzystały m.in.:”) niż ogólne „Zaufali nam”,
- jeśli masz dobry cytat klienta, jedno logo z jednym zdaniem bywa mocniejsze niż cały rząd znaków.
Przy formularzach zapisu do newslettera czy pobrania materiału częściej niż logotypy stosuje się liczby, np. liczbę subskrybentów. Kiedy taki komunikat pomaga, a kiedy szkodzi, opisujemy w tekście o liczbie subskrybentów przy formularzu zapisu.
W cenniku: logotypy dopasowane do planu
Na stronie z cennikiem odwiedzający porównuje plany i szacuje, czy wydatek się opłaci. Logotypy pomagają tu na dwa sposoby. Po pierwsze, ogólny pas znaków nad tabelą przypomina, że produkt jest sprawdzony. Po drugie, znaki dopasowane do konkretnych planów podpowiadają, który wariant wybierają firmy podobne do odwiedzającego.
Jeśli obsługujesz zarówno małe firmy, jak i korporacje, umieść logotypy dużych klientów przy planie dla przedsiębiorstw, a znaki mniejszych firm – przy planach podstawowych. Właściciel pięcioosobowej firmy, który widzi przy najtańszym planie wyłącznie logotypy międzynarodowych koncernów, może uznać, że produkt nie jest dla niego.
Uważaj, aby nie sugerować nieprawdy. Logotyp umieszczony bezpośrednio przy planie odbiorca odczyta jako informację, że ta firma korzysta właśnie z tego wariantu. Jeśli tak nie jest, lepiej ustawić znaki nad tabelą. Logotypy łączą się też dobrze z plakietką wskazującą najczęściej wybierany plan – zasady jej stosowania opisuje artykuł o plakietce „Najpopularniejszy” w cenniku SaaS.
Podstrony i kanały, o których łatwo zapomnieć
Strona główna to tylko jedno z wejść. Duża część ruchu trafia od razu na podstrony usług, artykuły czy strony kampanii, gdzie logotypów zwykle brakuje. Sprawdź szczególnie te miejsca:
- Landing page kampanii – odwiedzający z reklamy często nie zna marki, więc logotypy są dla niego ważniejsze niż dla stałego bywalca; zasady testowania omawiamy w tekście o logotypach na landing page'u kampanii performance, a samo pojęcie landing page wyjaśnia słownik.
- Podstrony branżowe i usługowe – tu warto pokazać klientów z tej samej branży; metodę opisuje artykuł o logotypach dopasowanych do branży odwiedzającego.
- Strona z podziękowaniem – po wysłaniu formularza logotypy z cytatem i linkiem do case study wzmacniają decyzję klienta.
- Strona kariery – kandydaci też sprawdzają, dla kogo będą pracować; więcej w tekście o logotypach klientów w employer brandingu.
- Oferta i prezentacja sprzedażowa – slajd z klientami działa najlepiej na początku, a nie na końcu; szczegóły w artykule o logotypach w ofercie B2B.
- Stopka e-maila handlowca – mały pas 2–3 znaków towarzyszy każdej wiadomości; zasady opisuje tekst o logotypach w podpisie e-mail.
Gdzie umieścić logotypy klientów: porównanie miejsc
Poniższa tabela zestawia najważniejsze położenia. Liczby logotypów to praktyczne punkty wyjścia, a nie wyniki badań – ostateczny wybór zależy od szerokości strony i rozpoznawalności marek.
| Miejsce | Pytanie odwiedzającego | Liczba logotypów | Format | Główne ryzyko |
|---|---|---|---|---|
| Pas pod nagłówkiem | „Czy to poważna firma?” | 4–6 (mobile 2–4) | monochromatyczne, nieklikalne lub z linkiem do listy klientów | konkurencja z przyciskiem |
| Obok formularza | „Czy kontakt jest bezpieczny?” | 3–4 | małe, nieklikalne, z krótkim podpisem | rozpraszanie uwagi |
| Cennik | „Czy firmy takie jak moja wybierają ten plan?” | 3–5 na segment | znaki dopasowane do planu | sugerowanie nieprawdziwego planu |
| Podstrona branżowa | „Czy znają moją branżę?” | 4–8 | logotypy z tej branży + cytat | ten sam zestaw na wszystkich podstronach |
| Strona „Klienci” lub „Realizacje” | „Z kim dokładnie pracowali?” | bez limitu, z filtrami | logo + opis + link do case study | nieaktualne wpisy |
| Strona z podziękowaniem | „Czy dobrze wybrałem?” | 3–4 | logo + cytat + link | brak (konwersja już nastąpiła) |
Certyfikaty, nagrody i znaki płatności mają inne zadania i zwykle inne miejsca na stronie – omawia je artykuł o tym, gdzie pokazywać certyfikaty i nagrody.
Jak sprawdzić, które miejsce działa najlepiej
Dobre praktyki są punktem wyjścia, ale każda strona ma innych odbiorców. Zanim przeniesiesz logotypy, zbierz dane o tym, jak odwiedzający korzystają z obecnego układu.
- Mapa przewijania. Pokazuje, jaki odsetek odwiedzających dociera do sekcji z logotypami. Jeśli sekcja leży na wysokości, do której dociera mniejszość, jej przeniesienie wyżej jest oczywistym pierwszym krokiem.
- Mapa kliknięć. Jeśli użytkownicy klikają w nieklikalne logotypy, oczekują szczegółów – to sygnał, że warto podlinkować case studies.
- Test A/B położenia. Porównaj wersję z logotypami pod nagłówkiem z wersją, w której stoją przy formularzu, mierząc odsetek wysłanych formularzy. Procedurę opisuje poradnik o testowaniu elementów zaufania na stronie, a podstawy metody – hasło test A/B w słowniku.
- Rozmowy z handlowcami. Zapytaj, czy klienci wspominają konkretne logotypy w rozmowach i na której podstronie je zobaczyli.
Checklista rozmieszczenia logotypów klientów
- Sprawdź mapą przewijania, ilu odwiedzających widzi obecną sekcję z logotypami.
- Umieść wąski pas 4–6 logotypów pod głównym nagłówkiem, nie spychając przycisku poza pierwszy ekran telefonu.
- Dodaj 3–4 nieklikalne logotypy przy każdym formularzu kontaktu i zamówienia demo.
- W cenniku dopasuj znaki do planów albo ustaw je nad tabelą.
- Przygotuj osobne zestawy logotypów dla podstron branżowych i landing page'y kampanii.
- Dodaj logotypy z cytatem do strony z podziękowaniem.
- Zadbaj o spójność z ofertą PDF, prezentacją i podpisem e-mail handlowców.
- Zaplanuj test A/B jednej zmiany położenia i ustal, jaką konwersję mierzysz.
Najczęstsze pytania
Czy logotypy klientów powinny być nad linią zgięcia?
Na stronie głównej i landing page'ach – zwykle tak, w wąskim pasie tuż pod nagłówkiem i przyciskiem. Dzięki temu widzi je niemal każdy odwiedzający. Pas nie powinien jednak wypychać przycisku wezwania do działania poza pierwszy ekran telefonu, dlatego na mobile pokazuje się zwykle 2–4 znaki.
Czy logotypy przy formularzu mogą obniżyć konwersję?
Mogą, jeśli są klikalne i wyprowadzają użytkownika do case studies albo jeśli zajmują więcej miejsca niż sam formularz. Przy formularzu wystarczą 3–4 małe, nieklikalne logotypy z krótkim podpisem. Ich zadaniem jest zmniejszyć obawę przed kontaktem, a nie zachęcać do dalszego przeglądania strony.
Gdzie umieścić logotypy klientów na stronie usługowej bez cennika?
Na stronie usługowej sprawdzają się trzy miejsca: pas pod nagłówkiem, sekcja tuż przed formularzem zapytania oraz podstrona z realizacjami. Jeśli obsługujesz kilka branż, każda podstrona usługi lub branży powinna pokazywać logotypy klientów z tej właśnie branży, a nie ten sam zestaw na całej stronie.
Czy pokazywać logotypy klientów na stronie z podziękowaniem po wysłaniu formularza?
Tak, to niedoceniane miejsce. Po wysłaniu zapytania klient często ma wątpliwość, czy dobrze zrobił. Kilka logotypów z krótkim cytatem i linkiem do case study wzmacnia decyzję i daje mu materiał do przeczytania przed rozmową. Na tej stronie linki do dalszych treści nie odbierają już konwersji.