socialproof Zgłoś case study

Treści od klientów

UGC w e-mail marketingu: zdjęcia klientów w newsletterach i porzuconym koszyku

Zdjęcia i cytaty klientów zamieniają e-mail z kolejnej wiadomości marki w głos innych kupujących. Pokazujemy, gdzie UGC w e-mail marketingu daje najwięcej – od porzuconego koszyka po newsletter – jak przygotować wiadomości technicznie, jakie zgody trzeba mieć i jak uczciwie zmierzyć wynik.

Autor: Redakcja Social ProofOpublikowano: Aktualizacja: 7 min czytania

W skrócie

  • UGC w e-mailu działa najlepiej tam, gdzie odbiorca ma konkretną wątpliwość przed zakupem: w przypomnieniu o porzuconym koszyku, po obejrzeniu produktu i w pierwszych wiadomościach do nowych subskrybentów.
  • Przypomnienie o porzuconym koszyku jest informacją handlową, więc w Polsce wymaga uprzedniej zgody odbiorcy na marketing e-mailowy – od 10 listopada 2024 r. reguluje to art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej.
  • Licencja na zdjęcie klienta musi obejmować wykorzystanie w e-mailach; zgoda na publikację w galerii na stronie nie zawsze wystarcza.
  • Efekt UGC w e-mailach mierzy się kliknięciami i przychodem na odbiorcę w teście A/B, a nie otwarciami, które od 2021 r. zawyża ochrona prywatności w Apple Mail.
  • Wiadomość z kilkoma zdjęciami klientów łatwo przekracza 102 KB kodu, po których Gmail obcina treść – obrazy trzeba kompresować, a kod upraszczać.
Spis treści
  1. Dlaczego zdjęcia klientów działają w skrzynce odbiorczej
  2. UGC w e-mail marketingu: gdzie pasuje w sekwencjach wiadomości
  3. Porzucony koszyk ze zdjęciami klientów
  4. Newsletter z treściami od klientów: pięć formatów
  5. Technika: żeby zdjęcie klienta w ogóle się wyświetliło
  6. Prawa do zdjęć w wiadomościach
  7. Jak mierzyć efekt UGC w e-mailach
  8. Pierwsza kampania e-mail z UGC – lista kontrolna
  9. Najczęstsze pytania

UGC w e-mail marketingu to wykorzystywanie zdjęć, filmów i cytatów klientów w wiadomościach marki: w przypomnieniach o porzuconym koszyku, sekwencjach powitalnych i newsletterach. Działa najlepiej tam, gdzie odbiorca ma konkretną wątpliwość przed zakupem. Warunki to zgoda na komunikację handlową, licencja obejmująca e-mail i lekkie wiadomości, które wyświetlą się na telefonie.

Dlaczego zdjęcia klientów działają w skrzynce odbiorczej

E-mail to kanał, w którym mówi wyłącznie marka. Każde zdanie w newsletterze odbiorca traktuje jak reklamę, bo nią jest. Treści od klientów wprowadzają do tej wiadomości trzecią stronę: kogoś, kto kupił produkt i nie ma interesu w tym, żeby go zachwalać. To ten sam mechanizm dowodu społecznego, który działa w karcie produktu, tylko przeniesiony do kanału, w którym marka sama wybiera moment kontaktu.

Drugi powód jest praktyczny. Zdjęcie klienta pokazuje produkt w prawdziwym otoczeniu, a nie na białym tle. W przypadku odzieży, mebli czy dekoracji to często jedyna informacja, której brakowało do decyzji. O szerszym wykorzystaniu recenzji poza stroną – na wkładkach, w ofertach i na opakowaniach – piszemy w tekście o opiniach poza stroną sklepu. Tutaj skupiamy się na e-mailu.

UGC w e-mail marketingu: gdzie pasuje w sekwencjach wiadomości

Nie każda wiadomość potrzebuje zdjęć klientów. Najwięcej dają te, w których odbiorca stoi przed decyzją albo dopiero poznaje markę.

Wiadomość Jaki UGC pokazać Cel
Powitanie nowego subskrybenta 3–4 zdjęcia klientów z bestsellerami, krótki cytat pokazać, że marka ma realnych użytkowników
Porzucone przeglądanie zdjęcia oglądanego produktu w użyciu odpowiedzieć na pytanie „jak to wygląda naprawdę”
Porzucony koszyk zdjęcia i fragment opinii o produkcie z koszyka rozwiać ostatnią wątpliwość
Po zakupie (przed doręczeniem) zdjęcia innych klientów z tym samym produktem wzmocnić decyzję, zachęcić do własnego zdjęcia
Prośba o opinię przykład zdjęcia dołączonego do recenzji pokazać, czego oczekujesz
Odzyskiwanie nieaktywnych nowości pokazane przez klientów dać powód do powrotu
Newsletter moduł „Klienci pokazują” lub zdjęcie miesiąca urozmaicić treść, budować społeczność

Zdjęcia można też dobierać do segmentu odbiorców. Osoba, która kupowała w kategorii dziecięcej, zobaczy zdjęcia rodzin z produktami, a klient z dużego miasta – kompaktowe mieszkania zamiast domów z ogrodem. Taka personalizacja wymaga opisania zdjęć w bibliotece (kategoria, kontekst, typ wnętrza lub sylwetki), ale wzmacnia efekt podobieństwa: odbiorca widzi ludzi w sytuacji zbliżonej do własnej, a nie przypadkowy zestaw ładnych ujęć.

Prośbę o zdjęcie najlepiej wpleść w wiadomość wysyłaną po doręczeniu. Mechanikę takich sekwencji opisuje poradnik o automatyzacji próśb o opinie w e-commerce. Gdy klient zobaczy w niej przykład cudzego zdjęcia, chętniej doda własne – i zasili kolejne wiadomości.

Porzucony koszyk ze zdjęciami klientów

Przypomnienie o koszyku trafia do osoby, która była o krok od zakupu i coś ją zatrzymało. Często to cena lub koszt dostawy, ale równie często niepewność: czy kolor jest taki jak na zdjęciu, czy rozmiar będzie pasował, czy produkt nie wygląda tanio. Na te pytania odpowiadają zdjęcia innych kupujących.

Co pokazać w przypomnieniu

Skuteczny moduł UGC w przypomnieniu o koszyku ma kilka cech:

  • zdjęcia dokładnie tego produktu, a nie przypadkowe ujęcia z galerii marki,
  • jedno-dwa zdania z opinii odpowiadające na typową obiekcję, np. o rozmiarze lub jakości materiału,
  • kontekst autora – w modzie wzrost i wybrany rozmiar, w meblach wielkość pomieszczenia; to szczególnie ważne przy produktach, w których dopasowanie decyduje o zwrotach, co opisujemy w tekście o UGC w modzie,
  • średnia ocena i liczba opinii obok zdjęć, o ile są aktualne,
  • treść zastępcza dla produktów bez zdjęć klientów, np. ujęcie z kategorii albo sam cytat z recenzji.

Dynamiczne bloki, które pobierają zdjęcia do produktu z koszyka, oferują popularne platformy do marketing automation zintegrowane z systemami opinii. Przegląd możliwości zawiera porównanie narzędzi do automatyzacji: Klaviyo, GetResponse i SALESmanago.

Zgoda na wysyłkę: przypomnienie o koszyku to też informacja handlowa

Przypomnienie o porzuconym koszyku ma zachęcić do zakupu, więc w powszechnej interpretacji jest informacją handlową. Adres wpisany w niedokończonym formularzu zamówienia nie daje podstawy do wysyłki. Zgodę na marketing e-mailowy najlepiej zbierać wcześniej: przy zakładaniu konta, zapisie do newslettera albo na pierwszym kroku zamówienia, w osobnym, niezaznaczonym domyślnie polu. Jeśli zgody brak, zdjęcia klientów mogą pracować na stronie koszyka, ale nie w wiadomości.

Newsletter z treściami od klientów: pięć formatów

W newsletterze UGC nie musi rozwiązywać konkretnej obiekcji. Ma raczej pokazać, że wokół marki są ludzie, i urozmaicić wiadomość, która inaczej składałaby się wyłącznie z ofert. Sprawdzają się zwłaszcza:

  1. „Klienci pokazują” – moduł z kilkoma zdjęciami produktów w użyciu i linkiem do pełnej galerii UGC na stronie.
  2. Zdjęcie miesiąca – jedno wyróżnione ujęcie z podpisem autora i krótką historią. Wyróżnienie bywa dla klientów silniejszą motywacją niż nagroda rzeczowa.
  3. Jak używają tego inni – trzy sposoby wykorzystania produktu podpatrzone u klientów, np. różne stylizacje jednej kurtki.
  4. Pytanie od klienta – pytanie z sekcji pytań i odpowiedzi z odpowiedzią eksperta lub innego kupującego.
  5. Premiera z pierwszymi zdjęciami – nowość pokazana na zdjęciach pierwszych kupujących, wysyłana kilka tygodni po starcie sprzedaży.

Formaty warto rotować. Ten sam moduł w każdym wydaniu szybko staje się tłem, które odbiorca przewija bez patrzenia.

Technika: żeby zdjęcie klienta w ogóle się wyświetliło

Zdjęcia klientów mają zwykle różne proporcje, jakość i wagę. W e-mailu to problem, bo programy pocztowe są znacznie mniej tolerancyjne niż przeglądarki.

  • Waga wiadomości. Gmail obcina wiadomości, których kod przekracza 102 KB, i ukrywa resztę za linkiem. Ciężki szablon z wieloma blokami UGC łatwo przekroczy ten próg, a obcięta część często zawiera stopkę z linkiem do wypisu.
  • Kompresja i kadrowanie. Zdjęcia przytnij do jednego formatu (np. kwadrat) i skompresuj; każde powinno ważyć kilkadziesiąt, a nie kilkaset kilobajtów.
  • Blokowanie obrazów. Niektóre programy pocztowe, zwłaszcza Outlook w wersji desktopowej, domyślnie nie pobierają obrazów. Tekst alternatywny („Zdjęcie klientki: sukienka X w rozmiarze 38”) i cytat w zwykłym tekście sprawiają, że moduł nie znika całkowicie.
  • Tryb ciemny. Zdjęcia z białym tłem i podpisy w jasnoszarym kolorze potrafią wyglądać źle po automatycznej zmianie kolorów. Sprawdź wiadomość w obu trybach.
  • Wideo klientów. Większość programów pocztowych nie odtwarza filmów w treści wiadomości. Zamiast osadzać wideo, wstaw kadr z ikoną odtwarzania albo krótką animację GIF, które prowadzą do filmu na stronie produktu. Krótkie nagrania z rozpakowania sprawdzają się tu szczególnie dobrze – dlaczego, wyjaśniamy w tekście o unboxingu jako dowodzie społecznym.
  • Aktualność danych. Jeśli blok pobiera zdjęcia dynamicznie, ustal, co się dzieje, gdy zdjęcie zostanie usunięte lub klient wycofa zgodę – w wiadomości nie może pojawić się pusta ramka.

Prawa do zdjęć w wiadomościach

Zgoda klienta na publikację zdjęcia w galerii na stronie nie zawsze obejmuje e-mail. Licencja powinna wymieniać pola eksploatacji, w tym rozpowszechnianie w komunikacji e-mailowej, a jeśli na zdjęciu widać osobę – zgoda na rozpowszechnianie wizerunku musi obejmować ten kanał. Jak sformułować zgodę i dokumentować ją przy zdjęciach z mediów społecznościowych, opisujemy w tekście o tym, jak legalnie wykorzystać zdjęcie klienta z Instagrama. Kwestie imienia, nazwiska i wizerunku przy cytatach omawia artykuł o testimonialach a RODO i ochronie wizerunku.

Jak mierzyć efekt UGC w e-mailach

Wskaźnik otwarć nie nadaje się do oceny UGC z dwóch powodów. Zdjęcia w treści nie wpływają na decyzję o otwarciu, a od wprowadzenia ochrony prywatności w Apple Mail w 2021 r. część otwarć jest rejestrowana automatycznie, bez udziału odbiorcy. Lepsze są wskaźniki zależne od działania odbiorcy:

  • klikalność w produkty i moduł UGC,
  • przychód na odbiorcę (a nie na kliknięcie),
  • konwersja z przypomnień o koszyku w podziale na produkty z UGC i bez,
  • odsetek zwrotów zamówień złożonych po wiadomościach z UGC – istotny w modzie i meblach.

Najprościej zbudować test A/B: połowa odbiorców przypomnienia o koszyku dostaje wersję ze zdjęciami klientów, połowa bez nich, a test trwa, aż każda grupa zbierze wystarczającą liczbę zamówień. Przy mniejszych listach lepiej testować jedną zmianę przez kilka tygodni niż wiele naraz. Na temat wiadomości możesz osobno testować liczby i sformułowania – wskazówki zawiera tekst o liczbach w tematach e-maili. Pełną metodykę pomiaru opisuje artykuł o tym, jak mierzyć efekty UGC.

Pierwsza kampania e-mail z UGC – lista kontrolna

  1. Sprawdź, czy odbiorcy przypomnień o koszyku i newslettera mają aktywną zgodę na marketing e-mailowy.
  2. Wybierz 10–20 produktów z największą liczbą porzuconych koszyków i zbierz do nich zdjęcia klientów z licencją obejmującą e-mail.
  3. Przygotuj moduł UGC w szablonie: 2–4 zdjęcia, krótki cytat, kontekst autora, treść zastępcza.
  4. Skompresuj obrazy, dodaj teksty alternatywne i sprawdź wagę kodu względem limitu Gmaila.
  5. Uruchom test A/B w przypomnieniu o koszyku i mierz przychód na odbiorcę.
  6. Dodaj do wiadomości po zakupie prośbę o zdjęcie z przykładem cudzego ujęcia.
  7. Po miesiącu rozszerz moduł na sekwencję powitalną i newsletter, jeśli test potwierdził efekt.

Gdy e-maile z UGC zaczną działać, uzupełnij je o spójną strategię treści od klientów w pozostałych kanałach – punktem wyjścia może być nasz przewodnik po marketingu opartym na UGC.

Najczęstsze pytania

Czy w przypomnieniu o porzuconym koszyku można pokazać zdjęcia innych klientów?

Tak, pod dwoma warunkami. Po pierwsze, odbiorca musi wcześniej zgodzić się na otrzymywanie informacji handlowych e-mailem, bo przypomnienie o koszyku ma charakter marketingowy. Po drugie, licencja na zdjęcia musi obejmować wykorzystanie w wiadomościach e-mail. Najlepiej pokazywać ujęcia dokładnie tego produktu, który został w koszyku.

Ile zdjęć klientów wstawić do newslettera?

Zwykle wystarczą trzy do sześciu zdjęć w jednym module. Więcej obrazów zwiększa wagę wiadomości, wydłuża ładowanie na telefonie i grozi obcięciem treści w Gmailu. Lepiej pokazać kilka zróżnicowanych ujęć z krótkimi podpisami i odesłać po resztę do galerii na stronie, niż upychać kilkanaście miniatur.

Skąd system e-mailowy ma brać zdjęcia klientów automatycznie?

Najczęściej z systemu opinii lub platformy galerii UGC, które udostępniają zdjęcia przypisane do produktów. Platforma do marketing automation pobiera je przez integrację lub kanał danych i wstawia do szablonu na podstawie produktu z koszyka albo ostatnio oglądanego. Warto ustawić zastępczą treść na wypadek, gdy dany produkt nie ma jeszcze zdjęć.

Czy UGC w e-mailach zwiększa otwieralność?

Zdjęcia w treści nie wpływają na otwarcie, bo odbiorca widzi je dopiero po otwarciu wiadomości. Na otwieralność wpływa temat i nadawca. UGC może natomiast poprawić klikalność i przychód z wiadomości, dlatego te wskaźniki warto porównywać w teście, tym bardziej że otwarcia są zawyżane przez ochronę prywatności w Apple Mail.

Czy mogę wstawić do maila cytat z opinii bez pytania autora?

Jeśli opinia została opublikowana w Twoim sklepie, a regulamin lub formularz recenzji przewiduje jej wykorzystanie w komunikacji marki, cytat w e-mailu zwykle mieści się w tej zgodzie. Zdjęcie lub wizerunek klienta wymaga już wyraźnej licencji i zgody. W razie wątpliwości lepiej zapytać autora, co zajmuje jedną wiadomość.