socialproof Zgłoś case study

Logotypy klientów

Czy można użyć logo klienta bez zgody? Znaki towarowe i umowy

Pokazanie logotypu klienta wydaje się niewinne – przecież współpraca naprawdę się odbyła. Prawo patrzy na to jednak przez pryzmat znaków towarowych, nieuczciwej konkurencji i zapisów umowy. Wyjaśniamy, kiedy użycie logo klienta bez zgody jest ryzykowne, gdzie kończy się dozwolone użycie informacyjne i jak uzyskać zgodę, która naprawdę chroni.

Autor: Redakcja Social ProofOpublikowano: Aktualizacja: 7 min czytania

W skrócie

  • Logo klienta jest zwykle zarejestrowanym znakiem towarowym, a często także utworem, dlatego jego eksponowanie w sekcji „Zaufali nam” bez zgody niesie ryzyko roszczeń z Prawa własności przemysłowej.
  • Przepisy dopuszczają używanie cudzego znaku w celach informacyjnych tylko wtedy, gdy jest to zgodne z uczciwymi praktykami w przemyśle i handlu i nie sugeruje szczególnej relacji z właścicielem.
  • Prawdziwa informacja o współpracy podana samą nazwą klienta niesie mniejsze ryzyko niż logo, ale umowa z klauzulą poufności może zakazywać nawet tego.
  • Sugerowanie, że klient poleca firmę, gdy tak nie jest, może zostać uznane za reklamę wprowadzającą w błąd, a wobec konsumentów – za praktykę z czarnej listy.
  • Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest pisemna zgoda określająca zakres, kanały i czas używania logo, najlepiej zapisana w umowie jako klauzula referencyjna.
Spis treści
  1. Krótka odpowiedź: kiedy można użyć logo klienta bez zgody
  2. Jakie prawa chronią logotyp klienta
  3. Dozwolone użycie informacyjne: gdzie są granice
  4. Nieuczciwa konkurencja i praktyki rynkowe: gdy logo wprowadza w błąd
  5. Umowa: źródło zgody albo zakazu
  6. Logo w reklamach, przetargach i materiałach drukowanych
  7. Co zrobić, gdy klient zażąda usunięcia logo
  8. Co zrobić teraz – checklista zgód na logotypy
  9. Najczęstsze pytania

Co do zasady nie należy używać logo klienta bez zgody. Logo jest zwykle zarejestrowanym znakiem towarowym, często także utworem, a umieszczenie go w sekcji „Zaufali nam” sugeruje, że klient zna i akceptuje twoją firmę. Prawo dopuszcza jedynie rzetelne, informacyjne wskazanie współpracy, najczęściej samą nazwą. Najbezpieczniejsza jest pisemna zgoda, najlepiej zapisana w umowie.

Krótka odpowiedź: kiedy można użyć logo klienta bez zgody

Ryzyko zależy od trzech czynników: czy używasz samej nazwy, czy znaku graficznego, jak mocno eksponujesz logo w promocji własnej firmy i czy przekaz jest w pełni prawdziwy. Poniższa tabela porządkuje najczęstsze sytuacje. Oceny ryzyka mają charakter orientacyjny i nie zastępują analizy konkretnej umowy.

Sytuacja Ryzyko Rekomendacja
Nazwa klienta na liście referencyjnej w ofercie, zgodna z prawdą niskie sprawdź klauzulę poufności w umowie
Logo w pasie „Zaufali nam” na stronie, bez zgody średnie lub wysokie uzyskaj pisemną zgodę
Logo w płatnej reklamie lub na billboardzie wysokie tylko ze zgodą obejmującą reklamę
Logo byłego klienta po zakończeniu współpracy zależy od umowy sprawdź zapis o czasie trwania zgody
Logo firmy, która tylko testowała produkt lub była na spotkaniu wysokie nie publikuj
Logo klienta końcowego przy pracy podwykonawczej wysokie tylko za zgodą klienta i wykonawcy głównego
Nazwa w wykazie usług w przetargu publicznym niskie, gdy zgodna z prawdą stosuj wymogi zamawiającego

Ogólne zasady budowy sekcji z logotypami opisujemy w przewodniku po logotypach klientów na stronie. Tutaj skupiamy się na stronie prawnej.

Jakie prawa chronią logotyp klienta

Logo klienta może być chronione jednocześnie przez kilka reżimów prawnych:

  • Prawo własności przemysłowej. Ustawa z 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (p.w.p.) przyznaje właścicielowi zarejestrowanego znaku wyłączne prawo do jego używania w obrocie. Zgodnie z art. 296 p.w.p. osoba, której prawo zostało naruszone, może żądać zaniechania naruszeń, wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a przy zawinionym naruszeniu – również naprawienia szkody.
  • Prawo unijne. Znaki zarejestrowane w EUIPO chroni rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej.
  • Prawo autorskie. Oryginalna grafika logo może być utworem w rozumieniu ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych – niezależnie od tego, czy znak zarejestrowano.
  • Zwalczanie nieuczciwej konkurencji. Ustawa z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (u.z.n.k.) chroni przed oznaczeniami i reklamą, które wprowadzają klientów w błąd – także wtedy, gdy logo nie jest zarejestrowane.
  • Kodeks cywilny. Chroni firmę (nazwę) przedsiębiorcy oraz dobra osobiste osób prawnych, w tym ich dobre imię.

Dozwolone użycie informacyjne: gdzie są granice

Prawo nie zakazuje każdej wzmianki o cudzym znaku. Art. 156 ust. 1 p.w.p. wymienia sytuacje, w których właściciel nie może zakazać używania oznaczenia przez inne osoby – między innymi gdy jest to konieczne dla wskazania przeznaczenia towaru, zwłaszcza części zamiennych, akcesoriów lub usług. Rozporządzenie 2017/1001 w art. 14 ust. 1 lit. c idzie szerzej i dopuszcza używanie znaku unijnego w celu identyfikacji lub odniesienia się do towarów albo usług jako towarów lub usług właściciela znaku.

Oba przepisy mają ten sam warunek: używanie jest dozwolone tylko wtedy, gdy odpowiada uczciwym praktykom w przemyśle i handlu (art. 156 ust. 2 p.w.p., art. 14 ust. 2 rozporządzenia). Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 7 stycznia 2004 r. w sprawie C-100/02 rozumiał ten warunek jako obowiązek działania w sposób, który uwzględnia uzasadnione interesy właściciela znaku.

Co to oznacza w praktyce sekcji z logotypami? Zdanie „przygotowaliśmy system rezerwacji dla firmy X” podane w opisie realizacji jest informacją. Rząd znaków graficznych (logo wall) pod nagłówkiem „Zaufali nam” na stronie głównej to już coś więcej: wykorzystanie renomy cudzych marek do promocji własnej firmy i sugestia, że ich właściciele polecają dostawcę. Im bardziej eksponowane i reklamowe użycie, tym trudniej je obronić jako informacyjne.

Nieuczciwa konkurencja i praktyki rynkowe: gdy logo wprowadza w błąd

Nawet prawdziwa współpraca może zostać przedstawiona w sposób wprowadzający w błąd. Przykłady: logo klienta jednorazowego, drobnego zlecenia pokazane tak, jakby był stałym partnerem; logo całej grupy kapitałowej, choć współpracowała jedna mała spółka; logo firmy, która zakończyła współpracę z powodu niezadowolenia.

U.z.n.k. uznaje za czyn nieuczciwej konkurencji m.in. reklamę wprowadzającą klienta w błąd i mogącą przez to wpłynąć na jego decyzję (art. 16 ust. 1 pkt 2) oraz oznaczenie towarów lub usług, które może wprowadzić klientów w błąd (art. 10 ust. 1). Poszkodowany przedsiębiorca może dochodzić roszczeń wymienionych w art. 18 tej ustawy.

Jeśli komunikujesz się z konsumentami, dochodzi ustawa z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Jej czarna lista (art. 7 pkt 4) obejmuje twierdzenie, że przedsiębiorca lub produkt uzyskał zatwierdzenie lub aprobatę podmiotu publicznego albo prywatnego, gdy warunki takiej aprobaty nie zostały spełnione. Praktyki z czarnej listy są zakazane zawsze, bez badania ich wpływu na decyzję konsumenta – omawiamy je w tekście o czarnej liście nieuczciwych praktyk. Postępowania w takich sprawach prowadzi Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Skrajnym przypadkiem są logotypy firm, z którymi nigdy nie było współpracy. To już nie szara strefa, tylko fałsz – konsekwencje opisujemy w artykule o fałszywych logotypach i „referencjach widmo”. Każde twierdzenie o klientach dobrze mieć udokumentowane, podobnie jak twierdzenia liczbowe, o których piszemy w tekście o liczbach w reklamie a prawie.

Umowa: źródło zgody albo zakazu

Zanim zapytasz o przepisy, przeczytaj umowę z klientem. To ona najczęściej rozstrzyga sprawę.

  1. Klauzula poufności. Kontrakty korporacyjne często zakazują ujawniania nie tylko szczegółów projektu, ale i samego faktu współpracy. Taki zapis wiąże niezależnie od tego, co pozwalają przepisy o znakach towarowych.
  2. Klauzula referencyjna. Jeśli umowa ją zawiera, określa, gdzie i jak możesz pokazać logo. Jak ją sformułować, wyjaśniamy w artykule o klauzuli referencyjnej w umowie B2B.
  3. Forma zgody. Umowa licencyjna na znak towarowy wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 163 ust. 1 w związku z art. 76 p.w.p.). Nie każda zgoda na pokazanie logotypu musi być licencją, ale przy ważnych klientach bezpieczniej mieć ją na piśmie.
  4. Osoba udzielająca zgody. Zgodę powinna wyrazić osoba uprawniona do reprezentowania klienta lub dział marketingu albo prawny, a nie kierownik projektu, któremu spodobał się efekt.

Osobną kwestią są dane osób: jeśli przy logo publikujesz cytat z imieniem, nazwiskiem i zdjęciem, potrzebujesz zgody tej osoby – zasady opisuje tekst o testimonialach a RODO i wizerunku. Z kolei to, że klient oznaczył twoją firmę w swoim poście, nie oznacza zgody na wykorzystanie jego logo czy zdjęć na twojej stronie – podobny problem omawiamy przy wykorzystaniu zdjęć klientów z Instagrama.

Logo w reklamach, przetargach i materiałach drukowanych

Ta sama zgoda nie musi obejmować wszystkich kanałów. Ryzyko rośnie wraz z reklamowym charakterem użycia:

  • Strona internetowa i oferta – najczęstszy zakres zgody; mieści się w typowej klauzuli referencyjnej.
  • Wykazy usług w przetargach – zamawiający wymaga wskazania zrealizowanych zamówień i dowodów ich należytego wykonania; tu liczy się prawdziwość, a referencje wystawia klient. Praktykę opisujemy w tekście o listach referencyjnych w B2B i przetargach.
  • Płatne reklamy – logo klienta w kreacji reklamowej to najmocniejsze wykorzystanie cudzej marki; wymaga wyraźnej zgody obejmującej reklamy. Kiedy takie kreacje w ogóle mają sens, wyjaśniamy w artykule o logotypach klientów w reklamach LinkedIn i Meta.
  • Druk, targi, materiały wielkoformatowe – trudno je szybko wycofać, więc zgoda powinna wprost obejmować takie nośniki i czas ich użycia.

Nawet przy poprawnej zgodzie klient może zmienić zdanie – po zmianie zarządu, rebrandingu albo zakończeniu współpracy. Niezależnie od tego, czy jego żądanie ma podstawę prawną, spór o logo rzadko się opłaca.

  1. Potwierdź otrzymanie prośby i podaj termin usunięcia.
  2. Usuń logo ze strony, ofert, prezentacji, podpisów e-mail i materiałów reklamowych; nie zapomnij o kopiach w pamięci podręcznej i plikach PDF dostępnych do pobrania.
  3. Sprawdź kampanie reklamowe i materiały u partnerów.
  4. Potwierdź klientowi na piśmie, że logo zostało usunięte.
  5. Zapisz w rejestrze referencji datę i zakres wycofania zgody.

Dobre praktyki postępowania z logotypami byłych klientów opisujemy w artykule o logotypach po zakończeniu współpracy.

Co zrobić teraz – checklista zgód na logotypy

  1. Spisz wszystkie miejsca, w których pokazujesz logotypy klientów: strona, oferty, prezentacje, reklamy, druki.
  2. Przy każdym logo ustal, czy masz zgodę, w jakiej formie i jakie kanały obejmuje.
  3. Sprawdź umowy pod kątem klauzul poufności, które mogą zakazywać ujawniania współpracy.
  4. Usuń logotypy firm, które tylko testowały produkt, i klientów podwykonawczych bez zgody.
  5. Poproś o pisemną zgodę klientów, których logo chcesz zachować, a jej nie masz.
  6. Dodaj klauzulę referencyjną do wzoru umowy na przyszłość.
  7. Prowadź rejestr zgód z datą, zakresem i osobą, która je wyraziła.
  8. Ustal procedurę szybkiego usuwania logo na żądanie klienta.

Ten tekst nie jest poradą prawną. Opisuje stan prawny na październik 2026 r.; w sprawach spornych lub przy nietypowych zapisach umownych skonsultuj się z prawnikiem lub rzecznikiem patentowym.

Najczęstsze pytania

Czy mogę napisać na stronie, że pracowałem dla danej firmy, jeśli nie mam zgody?

Prawdziwa informacja o współpracy podana samą nazwą firmy niesie znacznie mniejsze ryzyko niż użycie logo. Najpierw sprawdź jednak umowę: klauzule poufności w kontraktach korporacyjnych często zakazują ujawniania nawet faktu współpracy. Nawet przy braku takiego zakazu uprzejma prośba o zgodę chroni relację z klientem i ułatwia późniejsze referencje.

Czy zgoda na logo w e-mailu wystarczy?

E-mail od osoby uprawnionej do reprezentowania klienta jest dowodem zgody i w praktyce często wystarcza przy prostym użyciu na stronie. Jeżeli jednak zgoda ma charakter licencji na znak towarowy, Prawo własności przemysłowej wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności. Dlatego przy ważnych klientach bezpieczniej zapisać zgodę w umowie lub aneksie.

Co grozi za użycie logo klienta bez zgody?

Najczęściej kończy się na wezwaniu do usunięcia logo. W poważniejszych sprawach właściciel znaku może żądać zaniechania naruszeń, wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a przy zawinionym naruszeniu – naprawienia szkody. Jeśli użycie wprowadza odbiorców w błąd, w grę wchodzą też roszczenia z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Czy mogę pokazać logo klienta, dla którego pracowałem jako podwykonawca?

To sytuacja szczególnie ryzykowna. Klient końcowy często nie wie o udziale podwykonawcy, a umowa z wykonawcą głównym zwykle zawiera klauzulę poufności. Bez zgody obu stron lepiej opisać projekt ogólnie, bez nazwy i logo, na przykład jako „wdrożenie dla ogólnopolskiej sieci handlowej”.

Czy przepisy o znakach towarowych chronią też logo, które nie jest zarejestrowane?

Prawo ochronne z ustawy Prawo własności przemysłowej dotyczy znaków zarejestrowanych, ale niezarejestrowane logo nie jest pozbawione ochrony. Może być utworem chronionym prawem autorskim, a jego użycie wprowadzające w błąd co do relacji między firmami może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji. Brak rejestracji nie oznacza więc swobody.