socialproof Zgłoś case study

Certyfikaty i nagrody

„Wybór redakcji” i plakietki portali testujących: jak działają licencje na znaki

Plakietka „Wybór redakcji” czy „Zwycięzca testu” na opakowaniu działa jak skrót: ktoś kompetentny sprawdził produkt i uznał go za najlepszy. Za tym skrótem stoi zwykle umowa licencyjna, w której producent kupuje prawo do znaku. Wyjaśniamy, jak działają plakietki portali testujących, kiedy opłata licencyjna podważa niezależność testu i co powinna zawierać umowa, żeby znak nie stał się problemem prawnym.

Autor: Redakcja Social ProofOpublikowano: Aktualizacja: 7 min czytania

W skrócie

  • W typowym modelu redakcja testuje produkt bezpłatnie, a producent, który chce użyć plakietki w reklamie, kupuje licencję na znak – tak działają m.in. brytyjskie Which? i niemiecka Stiftung Warentest.
  • Licencja nie podważa testu, dopóki opłata nie wpływa na wynik; sygnałem ostrzegawczym jest płatność za sam test, brak metodologii i plakietki przyznawane prawie każdemu.
  • Opłaty bywają wysokie: w 2014 r. holenderska organizacja konsumencka żądała do 10 000 euro za użycie logo testu w reklamie telewizyjnej i 3000 euro za wzmiankę na stronie internetowej.
  • Plakietka dotyczy konkretnego modelu i momentu testu; umowa powinna określać okres licencji, media, terytorium, warianty produktu i zasady wyprzedaży opakowań.
  • Płatna promocja w treści redakcyjnej bez wyraźnego oznaczenia to w Polsce kryptoreklama zakazana w każdych okolicznościach (art. 7 pkt 11 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym).
Spis treści
  1. Model „test bezpłatnie, znak za licencję”
  2. Wybór redakcji, zwycięzca testu, rekomendacja – co znaczą plakietki
  3. Kiedy plakietki portali testujących tracą niezależność
  4. Co powinna zawierać umowa licencyjna na plakietkę
  5. Czy licencja na plakietkę się opłaca
  6. Jak pokazywać plakietkę, żeby budowała zaufanie
  7. Checklista przed użyciem plakietki z testu
  8. Najczęstsze pytania

Plakietka „Wybór redakcji” to znak, który redakcja przyznaje produktowi po teście, a prawo do używania go w reklamie producent zwykle kupuje w osobnej licencji. Płatna licencja nie musi podważać wiarygodności – problem zaczyna się, gdy opłata wpływa na wynik albo gdy plakietka pojawia się bez daty, nazwy testu i oznaczenia modelu. Plakietki portali testujących działają tylko wtedy, gdy klient może sprawdzić, co za nimi stoi.

Model „test bezpłatnie, znak za licencję”

Większość rzetelnych wydawców testujących produkty oddziela dwie rzeczy: ocenę i prawo do jej reklamowania. Test jest finansowany z działalności redakcyjnej, a plakietka – graficzny znak wyniku – jest własnością intelektualną wydawcy, za której użycie producent płaci.

Typowy przebieg wygląda tak:

  1. Redakcja wybiera produkty do testu – kupuje je w sklepie lub otrzymuje egzemplarze testowe.
  2. Produkty są oceniane według opublikowanej metodologii, a wyniki trafiają do artykułu lub magazynu.
  3. Producenci wyróżnionych produktów dostają ofertę licencji na plakietkę.
  4. Producent, który podpisze umowę, może używać znaku na opakowaniu, w sklepie internetowym i w reklamach – w granicach licencji.

Dla wydawcy licencja to jednocześnie źródło przychodu i narzędzie kontroli. Umowa pozwala wymagać, by przy znaku zawsze stała data i ocena, a po wygaśnięciu licencji – żądać usunięcia plakietki ze wszystkich materiałów. Producent, który nie kupił licencji, nie może tych zasad obejść, kopiując grafikę z artykułu.

Brytyjska organizacja konsumencka Which? opisuje to wprost: jeśli produkt lub usługa otrzymają wystarczająco wysoką ocenę, by zdobyć jedno z jej wyróżnień, firma może kupić licencję na publiczne używanie logo. Niemiecka Stiftung Warentest licencjonuje swoje znaki przez wyspecjalizowany podmiot i ogranicza czas ich używania – szczegóły tego modelu opisujemy w artykule o tym, jak wykorzystać dobry wynik w teście konsumenckim.

Opłaty bywają znaczące. We wrześniu 2014 r. holenderskie media opisywały spór, w którym tamtejsza organizacja konsumencka zaczęła pobierać do 10 000 euro za użycie logo „najlepszy w teście” w reklamie telewizyjnej i 3000 euro za wzmiankę na stronie internetowej. Związek producentów żywności FNLI protestował, argumentując, że konsumenci mogą uznać, iż firmy płacą za korzystne wyniki. Organizacja odpowiadała, że opłaty pozwalają kontrolować używanie znaków, które wcześniej bywały nadużywane.

Wybór redakcji, zwycięzca testu, rekomendacja – co znaczą plakietki

Nazwy plakietek brzmią podobnie, ale mówią o różnych rzeczach. Klient tego nie rozróżnia, więc odpowiedzialność za precyzyjny opis spada na producenta.

Plakietka Co zwykle oznacza Na co uważać
„Zwycięzca testu” najwyższa ocena w teście porównawczym remis kilku produktów, liczba testowanych modeli
„Wybór redakcji” subiektywny wybór redakcji, czasem bez testu porównawczego kryteria wyboru i to, czy był test
„Rekomendacja” lub „Polecane” produkt przekroczył próg oceny w jednej kategorii bywa wielu laureatów
„Najlepszy stosunek jakości do ceny” ocena przy cenie z dnia testu cena się zmienia, plakietka – nie
„Testowane przez [portal]” tylko fakt przeprowadzenia testu nie mówi nic o wyniku
Pozycja w rankingu „Top 10” miejsce w zestawieniu kolejność może zależeć od prowizji afiliacyjnej

Ostatni wiersz wymaga osobnego komentarza. Zestawienia „najlepszych produktów” finansowane z prowizji od sprzedaży działają inaczej niż testy redakcyjne – opisujemy to w tekście o rankingach „Top 10” i rekomendacjach afiliacyjnych. Hasło „zwycięzca testu” zestawione z hasłem „najlepszy” zbliża się z kolei do twierdzeń o pierwszeństwie, które trzeba umieć udowodnić; zasady opisujemy w artykule o tym, kiedy można napisać „Nr 1 w Polsce”.

Kiedy plakietki portali testujących tracą niezależność

Plakietka działa dzięki efektowi autorytetu – klient ufa, że redakcja nie ma interesu w promowaniu produktu. Ta przesłanka upada w kilku sytuacjach:

  • opłata za sam test – producent płaci, zanim poznał wynik, a portal „testuje” tylko tych, którzy zapłacili,
  • brak przegranych – portal publikuje wyłącznie pozytywne recenzje, a każdy testowany produkt dostaje plakietkę,
  • brak metodologii – nie wiadomo, jak mierzono parametry ani ile produktów porównano,
  • oferta bez testu – producent dostaje propozycję licencji na plakietkę dla produktu, którego redakcja nigdy nie miała w rękach,
  • reklama w przebraniu testu – artykuł sponsorowany sformatowany jak niezależna recenzja.

Ostatni punkt ma wymiar prawny. Ustawa z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym uznaje za praktykę wprowadzającą w błąd w każdych okolicznościach kryptoreklamę, czyli wykorzystywanie treści publicystycznych w mediach do promocji produktu, gdy przedsiębiorca za nią zapłacił, a nie wynika to jasno z treści (art. 7 pkt 11). Zakazane jest też wyświetlanie wyników wyszukiwania bez wyraźnego ujawnienia płatnej reklamy lub opłaty za wyższą pozycję w rankingu (art. 7 pkt 11a). Prawo prasowe dodatkowo wymaga, by reklamy były oznaczone tak, żeby nie budziły wątpliwości, że nie są materiałem redakcyjnym. Granicę między treścią redakcyjną a reklamą omawiamy w tekście „Wywiad czy reklama?”.

Kryteria oceny wiarygodności są podobne jak przy konkursach i nagrodach. Jeśli plakietka przychodzi razem z fakturą, a nikt nie potrafi pokazać testu, skorzystaj z listy sygnałów z artykułu o tym, jak odróżnić nagrodę zdobytą od kupionej.

Co powinna zawierać umowa licencyjna na plakietkę

Umowa licencyjna to dokument, który decyduje o tym, czy plakietka będzie pracować, czy stanie się źródłem kłopotów. Przed podpisaniem sprawdź, czy reguluje:

  1. Okres licencji – od kiedy liczy się czas (publikacja testu czy podpisanie umowy) i co dzieje się po jego upływie.
  2. Przedmiot – dokładny model, wersję, kod produktu; czy licencja obejmuje warianty kolorystyczne, pojemności, zestawy.
  3. Media – opakowanie, sklep internetowy, marketplace’y, reklama telewizyjna, materiały w punktach sprzedaży, targi.
  4. Terytorium i język – czy znak można pokazywać w innych krajach i czy wolno go tłumaczyć.
  5. Wymagane elementy – nazwa wydawcy, data lub numer wydania, ocena, link do testu.
  6. Sprzedawców i dystrybutorów – czy mogą używać znaku na podstawie twojej licencji.
  7. Zapasy – czy po końcu licencji można wyprzedać produkty w opakowaniach z plakietką.
  8. Zmiany produktu – co dzieje się, gdy zmienisz konstrukcję lub recepturę.
  9. Wygląd znaku – zakaz modyfikacji, minimalny rozmiar, wersje kolorystyczne.
  10. Opłatę – jednorazową, roczną czy zależną od mediów, oraz zasady jej zwrotu przy wcześniejszym wycofaniu licencji.

Podobne ograniczenia czasu i zakresu dotyczą tytułów konkursowych – rozwiązania sprawdzone przy opakowaniach opisujemy w tekście o tytule „Produkt Roku” w reklamie.

Czy licencja na plakietkę się opłaca

Licencja to wydatek marketingowy, który można policzyć jak każdy inny. Zanim podpiszesz umowę, oszacuj, ile dodatkowej sprzedaży musi przynieść plakietka, żeby się zwróciła.

Przykład obliczeniowy: licencja kosztuje 15 000 zł za rok i obejmuje sklep internetowy oraz opakowanie. Produkt daje 120 zł marży na sztuce. Licencja zwróci się, jeśli dzięki plakietce sprzedasz w ciągu roku co najmniej 125 sztuk więcej niż bez niej. Przy sprzedaży 5000 sztuk rocznie oznacza to wzrost o 2,5% – realny w kategorii, w której klienci porównują parametry, trudny w kategorii impulsowej.

Kilka czynników zwiększa szansę na zwrot:

  • rozpoznawalność wydawcy – plakietka portalu, którego twoi klienci nie znają, działa słabiej niż wynik z rozpoznawalnego magazynu czy organizacji konsumenckiej,
  • kategoria produktu – testy przekonują najbardziej tam, gdzie klient nie oceni jakości sam, np. przy sprzęcie AGD, elektronice, fotelikach czy materacach,
  • długość cyklu produktu – licencja na dwa lata dla modelu, który za pół roku zastąpi następca, zwykle się nie opłaca,
  • liczba kanałów – plakietka na opakowaniu pracuje także w sklepach stacjonarnych, w których klient nie zobaczy opinii online.

Efekt najlepiej zmierzyć, a nie zakładać. Jeśli platforma sklepu na to pozwala, porównaj konwersję karty produktu z plakietką i bez niej – metodę opisujemy w poradniku o tym, jak testować elementy zaufania na stronie.

Jak pokazywać plakietkę, żeby budowała zaufanie

Plakietka dotyczy konkretnego produktu, więc jej miejsce jest w karcie tego produktu, na jego opakowaniu i w reklamach, które go promują. Pokazywanie znaku w nagłówku całego sklepu sugeruje, że wyróżnienie dotyczy wszystkich produktów.

Kilka zasad zwiększa wiarygodność:

  • obok plakietki podaj nazwę portalu, tytuł testu i datę, a w sklepie internetowym – link do publikacji,
  • pokaż ocenę na tle skali i liczbę porównywanych produktów, jeśli test był porównawczy,
  • zestaw plakietkę z opiniami kupujących – test mówi o parametrach, opinie o codziennym użytkowaniu; klienci czytają oba sygnały razem, co pokazujemy w tekście o tym, jak średnia ocena wpływa na sprzedaż,
  • usuń plakietkę z wariantów, których test nie obejmował.

Jeśli dopiero chcesz zdobyć niezależny test, zacznij od poradnika o tym, jak zdobyć testy redakcyjne i recenzje produktów. Coraz więcej porównań publikują też twórcy wideo; ich specyfikę omawiamy w artykule o YouTuberach i blogerach jako recenzentach. Miejsce plakietek wśród innych sygnałów zaufania pokazuje przewodnik po certyfikatach, nagrodach i znakach jakości.

Checklista przed użyciem plakietki z testu

  1. Sprawdź, czy test się odbył, kto go przeprowadził i według jakiej metodologii.
  2. Upewnij się, że opłata dotyczy licencji na znak, a nie samego testu czy wyniku.
  3. Przeczytaj umowę licencyjną: okres, przedmiot, media, terytorium, sprzedawcy, zapasy.
  4. Zweryfikuj, czy sprzedajesz dokładnie ten model, który był testowany.
  5. Przygotuj opis: portal, tytuł testu, data, ocena, liczba produktów, link.
  6. Umieść plakietkę tylko przy testowanym produkcie, nie w szablonie sklepu.
  7. Poinformuj dystrybutorów, czy i na jakich zasadach mogą używać znaku.
  8. Ustaw przypomnienie o końcu licencji i plan usunięcia plakietki ze wszystkich kanałów.

Najczęstsze pytania

Czy za plakietkę „Wybór redakcji” trzeba płacić?

Za samo wyróżnienie w rzetelnym portalu nie, ale za prawo do użycia graficznego znaku w reklamie – często tak. Wydawca sprzedaje licencję na logo, określając okres, media i terytorium. Opłata licencyjna nie oznacza kupionego wyniku, jeśli test odbył się wcześniej i niezależnie od tego, czy producent zdecyduje się zapłacić.

Czy mogę napisać o wyróżnieniu bez wykupienia licencji na logo?

Zwykle możesz rzetelnie przytoczyć wynik w tekście: nazwę portalu, tytuł testu, datę i ocenę. Graficzna plakietka jest znakiem wydawcy, więc jej użycie bez licencji narusza jego prawa i może zostać uznane za posługiwanie się znakiem bez uprawnienia. Przed publikacją sprawdź regulamin wydawcy, bo niektóre redakcje określają też zasady cytowania wyników.

Jak długo można używać plakietki z testu?

Tak długo, jak pozwala licencja i jak wynik dotyczy sprzedawanego produktu. Licencje są zwykle ograniczone w czasie, często do jednego lub dwóch lat. Po zmianie modelu, receptury lub konstrukcji plakietka przestaje dotyczyć oferty, nawet jeśli licencja formalnie trwa. Stara plakietka bez daty sugeruje aktualność, której już nie ma.

Czy sklep może pokazać plakietkę, którą wykupił producent?

Tylko jeśli umowa licencyjna obejmuje sprzedawców lub producent udzielił im dalszej licencji. Wiele umów dotyczy wyłącznie licencjobiorcy i wskazanych mediów. Sklep, który skopiuje plakietkę z materiałów producenta bez sprawdzenia warunków, ryzykuje roszczenia wydawcy i zarzut wprowadzania klientów w błąd, zwłaszcza gdy sprzedaje inny wariant produktu.

Po czym poznać, że plakietka portalu jest bezwartościowa?

Najczęstsze sygnały to opłata pobierana przed testem lub za sam test, brak opisu metodologii, brak testów z negatywnym wynikiem, setki plakietek rozdawanych w każdej kategorii oraz oferta licencji wysyłana do producentów, których produktów redakcja nigdy nie testowała. Rzetelny portal publikuje także słabe oceny i jasno oddziela treści sponsorowane od testów.