socialproof Zgłoś case study

Certyfikaty i nagrody

Znak „Produkt polski” i „Made in Poland”: zasady i siła pochodzenia

Polskie pochodzenie to dla wielu klientów skrót myślowy oznaczający jakość, świeżość i wsparcie lokalnej gospodarki. Wyjaśniamy, kiedy można użyć znaku „Produkt polski” na żywności, jak ustala się pochodzenie towarów nieżywnościowych, ile naprawdę waży polskość przy zakupie i jakie kary spotkały sieci handlowe za fałszywe oznaczenia kraju pochodzenia.

Autor: Redakcja Social ProofOpublikowano: Aktualizacja: 7 min czytania

W skrócie

  • Znak „Produkt polski” dla żywności obowiązuje od 1 stycznia 2017 r.; jest dobrowolny, bezpłatny i nie wymaga rejestracji, ale produkt musi spełniać ustawowe warunki pochodzenia surowców.
  • Produkt przetworzony może nosić znak, jeśli został przetworzony w Polsce, a składniki niewytwarzane w Polsce stanowią nie więcej niż 25% masy wszystkich składników, nie licząc wody.
  • Dla towarów nieżywnościowych nie ma ustawowej definicji „Made in Poland”; pochodzenie ustala się zwykle według kraju ostatniego istotnego, uzasadnionego ekonomicznie przetworzenia z unijnego kodeksu celnego.
  • W badaniu Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego z 2024 r. 86,9% badanych uznało, że należy wybierać polskie produkty, ale tylko 23,7% przyznało, że kraj pochodzenia wpływa na ich decyzje zakupowe.
  • Właściciel sieci Biedronka dostał ponad 60 mln zł kary za błędne oznaczanie kraju pochodzenia warzyw i owoców, a w lipcu 2026 r. sąd apelacyjny prawomocnie utrzymał 13,2 mln zł kary dla Kauflandu w podobnej sprawie.
Spis treści
  1. Znak „Produkt polski”: warunki i podstawa prawna
  2. „Made in Poland” poza żywnością: pochodzenie według prawa celnego
  3. Dlaczego polskie pochodzenie sprzedaje – i dlaczego mniej, niż deklarują klienci
  4. Kary za fałszywą „polskość”
  5. Jak komunikować polskie pochodzenie bez ryzyka
  6. Godła i konkursy promujące polskie produkty
  7. Co zrobić teraz – checklista oznaczeń pochodzenia
  8. Najczęstsze pytania

Znak „Produkt polski” wolno umieścić na żywności, która została wytworzona w Polsce z polskich surowców – przy produktach przetworzonych dopuszcza się do 25% składników niewytwarzanych w kraju. Znak jest dobrowolny i bezpłatny, ale jego nadużycie grozi karą. Hasło „Made in Poland” na innych towarach nie ma ustawowej definicji, więc musi wynikać z faktycznego miejsca wytworzenia.

Znak „Produkt polski”: warunki i podstawa prawna

Znak „Produkt polski” wprowadziła ustawa z 4 listopada 2016 r. zmieniająca ustawę o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Przepisy stosuje się od 1 stycznia 2017 r., a wzór graficzny określa rozporządzenie ministra rolnictwa z 16 grudnia 2016 r.

Warunki zależą od rodzaju produktu:

Rodzaj produktu Warunek użycia znaku Przykład problemu
Produkt nieprzetworzony roślinny uprawa i zbiór w Polsce jabłka z importu przepakowane w polskiej sortowni
Mięso zwierzęta urodzone, chowane i ubite w Polsce tuczniki sprowadzone z zagranicy i ubite w Polsce
Mleko, jaja i inne produkty zwierzęce pochodzenie od zwierząt chowanych w Polsce mleko skupione za granicą
Produkt przetworzony przetworzenie w Polsce, surowce krajowe, składniki niewytwarzane w Polsce maks. 25% masy składników (bez wody) dżem z truskawek z importu, choć truskawki rosną w Polsce

Z ostatniego wiersza wynika ważna zasada. Limit 25% dotyczy składników, których w Polsce się nie wytwarza, np. egzotycznych przypraw. Składnik, który można pozyskać w kraju, a pochodzi z importu, wyklucza użycie znaku nawet przy niewielkim udziale.

Używanie znaku nie wymaga rejestracji ani opłat. Producent sam ocenia, czy spełnia warunki, i ponosi za to odpowiedzialność. Kontrolę jakości handlowej żywności prowadzi Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), a użycie informacji „Produkt polski” bez spełnienia warunków podlega karze pieniężnej z ustawy o jakości handlowej. W marcu 2024 r. ministerstwo rolnictwa rozpoczęło drugą ogólnopolską kampanię promującą znak pod hasłem #KupujŚwiadomie PRODUKT POLSKI.

„Made in Poland” poza żywnością: pochodzenie według prawa celnego

Dla odzieży, mebli, kosmetyków czy elektroniki nie ma ustawowego odpowiednika znaku „Produkt polski”. Hasło „Made in Poland” jest deklaracją producenta, którą ocenia się według ogólnych przepisów: nie może wprowadzać w błąd co do pochodzenia geograficznego, które ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym wymienia wśród cech produktu.

Punktem odniesienia są zwykle reguły niepreferencyjnego pochodzenia z unijnego kodeksu celnego (art. 60). Towar wytworzony w więcej niż jednym kraju uznaje się za pochodzący z kraju, w którym przeszedł ostatnie istotne, uzasadnione ekonomicznie przetworzenie, w wyniku którego powstał nowy produkt lub który stanowi ważny etap wytwarzania. W praktyce:

  • szycie odzieży z importowanej tkaniny zwykle nadaje polskie pochodzenie,
  • montaż mebli z gotowych elementów może, ale nie musi – zależy od zakresu prac,
  • przepakowanie, etykietowanie czy złożenie zestawu z gotowych produktów nie wystarczą,
  • napisanie „projekt: Polska” nie czyni produktu polskim, jeśli wytworzono go za granicą.

Dokumentem potwierdzającym pochodzenie w eksporcie jest świadectwo niepreferencyjnego pochodzenia, które może wydawać Krajowa Izba Gospodarcza – to jedna z praktycznych korzyści, jakie eksporterom dają izby gospodarcze. Dla klienta końcowego ważniejsza jest jednak przejrzystość: zdanie „szyte w Łodzi z włoskiej wełny” mówi więcej niż sama flaga.

Dlaczego polskie pochodzenie sprzedaje – i dlaczego mniej, niż deklarują klienci

Pochodzenie działa jak heurystyka: klient, który nie potrafi ocenić jakości produktu, przyjmuje, że „polskie” znaczy „sprawdzone, świeże, bliskie”. Do tego dochodzi efekt podobieństwa – chętniej ufamy temu, co swojskie. O tym, jak te mechanizmy wyglądają w polskiej kulturze konsumenckiej, piszemy w tekście o dowodzie społecznym w różnych kulturach.

Skala deklaracji jest duża. W badaniu zleconym przez Fundację Polskiego Godła Promocyjnego (organizatora konkursu „Teraz Polska”), przeprowadzonym metodą CAWI na 1001 dorosłych Polakach na przełomie września i października 2024 r., 86,9% respondentów uznało, że mając wybór, należy kupować polskie produkty. Jednocześnie tylko 23,7% przyznało, że kraj pochodzenia wpływa na ich decyzje zakupowe. Najważniejszymi kryteriami okazały się jakość (87,3%) i cena (76,4%).

Ta różnica między deklaracją a zachowaniem ma praktyczny wniosek: polskość wzmacnia ofertę, która i tak broni się jakością i ceną, ale rzadko ratuje produkt droższy i słabszy od konkurencji. Najmocniej działa w kategoriach, w których pochodzenie łączy się z jakością – żywność świeża, mięso, nabiał, rzemiosło – oraz w przekazie lokalnym, np. przy liczbach odnoszących się do miasta lub regionu. Pamiętaj też, że badanie zlecił podmiot promujący polskie godło, więc odsetki warto traktować jako górną granicę deklaracji.

Kary za fałszywą „polskość”

Oznaczenie kraju pochodzenia jest jednym z najczęściej kontrolowanych elementów etykiety. Przykłady z polskiego rynku pokazują, że chodzi o realne kwoty.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie wobec właściciela sieci Biedronka, spółki Jeronimo Martins Polska, w maju 2020 r. po skargach konsumentów i kontrolach Inspekcji Handlowej. Chodziło o warzywa i owoce oznaczane jako polskie, choć pochodziły z innych krajów – m.in. cebulę, ziemniaki, kapustę, marchew, pomidory, jabłka i truskawki. Nieprawidłowości wykryto w 27,8% skontrolowanych sklepów. Kara przekroczyła 60 mln zł, a Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ją utrzymał (wyrok nie był wówczas prawomocny). W podobnej sprawie Kauflandu sąd apelacyjny w lipcu 2026 r. prawomocnie utrzymał karę 13,2 mln zł.

Dla producentów żywności ważna jest jeszcze jedna zasada. Od 1 kwietnia 2020 r. rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2018/775 wymaga, by przy wskazaniu kraju pochodzenia żywności podać także pochodzenie składnika podstawowego, jeśli jest inne. Hasło „wyprodukowano w Polsce” na dżemie z importowanych owoców musi więc iść w parze z informacją o pochodzeniu owoców.

Jak komunikować polskie pochodzenie bez ryzyka

Najlepsze komunikaty o pochodzeniu są konkretne i sprawdzalne. Zamiast ogólnego „polskiej jakości” pokaż, co dokładnie dzieje się w Polsce:

  1. Rozdziel markę i produkt. „Polska firma rodzinna od 1998 r.” to co innego niż „produkowane w Polsce”. Staż i kapitał opisuj osobno – podpowiedzi zawiera tekst o stażu firmy jako sygnale zaufania.
  2. Nazwij etapy. „Projektowane w Gdańsku, szyte w Łodzi, z tkaniny z Włoch” jest uczciwsze i ciekawsze niż sama flaga.
  3. Nie przenoś flagi na całą ofertę. Jeśli sprzedajesz produkty polskie i importowane, oznaczaj polskość przy konkretnych produktach, a nie w nagłówku sklepu.
  4. Trzymaj dokumenty. Specyfikacje surowców, faktury od dostawców i opis procesu to twoja obrona przy kontroli.
  5. Pokaż ludzi i miejsce. Zdjęcia zakładu, nazwiska rzemieślników i adres produkcji działają mocniej niż deklaracja – to też forma dowodu społecznego.

Sformułowania ryzykowne i bezpieczne

Ryzykowne Dlaczego Bezpieczniejsza wersja
„Polski produkt” przy towarze szytym za granicą sugeruje miejsce produkcji, którego nie ma „Polska marka, produkcja: [kraj]”
Flaga w logo sklepu sprzedającego głównie import przenosi polskość na całą ofertę oznaczenie kraju przy każdym produkcie
„100% polskie” przy przyprawach z importu przy żywności przeczy warunkom znaku „Produkt polski” tylko przy spełnieniu progu 25%
„Polska jakość” bez konkretów ogólnik, którego nie da się sprawdzić nazwa zakładu, miasto, etapy produkcji
„Wspierasz polskich rolników” przy surowcu z importu wprowadza w błąd co do pochodzenia surowca informacja, skąd pochodzi surowiec

Podobne reguły dotyczą usług. „Polska firma” czy „obsługa po polsku” to deklaracje, które klient łatwo sprawdzi przy pierwszym kontakcie z infolinią albo w danych rejestrowych. Jeśli obsługę prowadzi zagraniczne centrum, a polska jest tylko wersja językowa strony, lepiej napisać wprost: „obsługa klienta w języku polskim”, niż sugerować lokalną firmę.

Informację o pochodzeniu dobrze umieścić w karcie produktu przy opisie składu i w pasku zaufania w sklepie, jeśli dotyczy całej oferty. Jeśli łączysz polskość z ekologią, pamiętaj, że twierdzenia środowiskowe mają własne, surowsze reguły – opisujemy je w tekście o certyfikatach ekologicznych.

Godła i konkursy promujące polskie produkty

Obok ustawowego znaku „Produkt polski” działają godła przyznawane w konkursach, np. Godło Promocyjne „Teraz Polska”. Nie są one oznaczeniem pochodzenia, tylko wyróżnieniem przyznawanym przez organizatora według jego regulaminu. W cytowanym badaniu 90,1% respondentów zadeklarowało, że widziało godło „Teraz Polska” na produktach lub usługach. Respondenci kojarzyli je przede wszystkim z krajowym pochodzeniem (87,5%) i stabilną jakością (82,2%). To pokazuje, że konsumenci łatwo mylą wyróżnienie konkursowe z oznaczeniem pochodzenia. Dlatego przy godle z konkursu nie pisz, że potwierdza ono polskie pochodzenie produktu, jeśli regulamin konkursu tego nie przesądza.

Takie godło jest znakiem jakości z konkursu, więc obowiązują przy nim te same zasady co przy innych tytułach: nazwa, rok edycji, kategoria i aktualna licencja. Mechanizmy konkursów opisujemy w artykule o tym, jak działają konkursy konsumenckie, a miejsce oznaczeń pochodzenia wśród innych sygnałów zaufania – w przewodniku po certyfikatach i znakach jakości.

Co zrobić teraz – checklista oznaczeń pochodzenia

  1. Ustal, czy produkt jest żywnością (znak „Produkt polski”) czy innym towarem (deklaracja „Made in Poland”).
  2. Dla żywności sprawdź pochodzenie wszystkich surowców i policz udział składników niewytwarzanych w Polsce.
  3. Dla innych towarów opisz, gdzie odbywa się ostatnie istotne przetworzenie.
  4. Zbierz dokumenty potwierdzające pochodzenie surowców i miejsce produkcji.
  5. Przy żywności sprawdź, czy pochodzenie składnika podstawowego jest takie samo jak deklarowany kraj pochodzenia.
  6. Oddziel komunikaty o polskiej marce od komunikatów o polskim produkcie.
  7. Usuń flagi i hasła o polskości z produktów importowanych.
  8. Przy godłach konkursowych podawaj nazwę, rok i kategorię oraz pilnuj licencji.

Najczęstsze pytania

Czy za używanie znaku „Produkt polski” trzeba płacić?

Nie. Znak jest dobrowolny i bezpłatny, a jego użycie nie wymaga rejestracji ani zgody urzędu. Wzór można pobrać ze strony ministerstwa rolnictwa. Producent sam odpowiada za to, czy produkt spełnia warunki pochodzenia surowców, i musi umieć to wykazać podczas kontroli. Użycie znaku na produkcie, który warunków nie spełnia, grozi karą pieniężną.

Czy produkt z importowanym składnikiem może być „polski”?

Tak, jeśli to składnik, którego nie wytwarza się w Polsce, a wszystkie takie składniki stanowią łącznie nie więcej niż 25% masy składników, nie licząc wody. Przetworzenie musi odbyć się w Polsce, a pozostałe surowce muszą spełniać warunki krajowego pochodzenia. Składnik, który można wyprodukować w Polsce, a pochodzi z importu, wyklucza użycie znaku.

Czy mogę napisać „Made in Poland” na produkcie szytym w Polsce z importowanej tkaniny?

Zwykle tak, jeśli w Polsce odbyło się ostatnie istotne, uzasadnione ekonomicznie przetworzenie, w wyniku którego powstał nowy produkt. Szycie odzieży z tkaniny zazwyczaj spełnia ten warunek, a samo pakowanie czy doszycie metki – nie. Przy wątpliwościach warto uzyskać opinię celną lub świadectwo pochodzenia z izby gospodarczej i dokładnie opisać proces na stronie.

Czy kod kreskowy zaczynający się od 590 oznacza polski produkt?

Nie. Prefiks 590 oznacza, że kod nadała polska organizacja GS1, czyli że firma, która zarejestrowała kod, należy do systemu GS1 w Polsce. Produkt mógł zostać wytworzony w innym kraju, a polska firma może sprzedawać towar z importu z kodem 590. O kraju pochodzenia informuje etykieta, nie kod kreskowy.

Czym różni się „polska marka” od „polskiego produktu”?

„Polska marka” mówi o właścicielu i kapitale firmy, a „polski produkt” – o miejscu wytworzenia i pochodzeniu surowców. Firma z polskim kapitałem może produkować w Azji, a zagraniczny koncern – w polskiej fabryce. W komunikacji używaj określenia, które odpowiada faktom, i nie łącz polskiej flagi z produktem wytwarzanym za granicą bez wyraźnej informacji o kraju produkcji.